Dlaczego ziewamy?

Dlaczego ziewamy?

Dlaczego ziewamy?

Ziewanie jest procesem polegającym na wykonaniu głębokiego wdechu oraz wydechu i towarzyszy takim stanom, jak zmęczenie, stres lub – o czym nie każdy wie – także pobudzenie. Uważa się, że jest także oznaką znudzenia, dlatego ziewać nie wypada publicznie, np. w czasie wykładów czy debat, nawet jeżeli tak naprawdę jesteśmy po prostu niewyspani – najlepiej robić to wówczas dyskretnie, zasłaniając usta ręką.

Dlaczego jednak ziewamy? Nie jest to proces, który zależy od nas – oczywiście możemy ziewać na zawołanie, są jednak sytuacje, kiedy nie możemy powstrzymać się od ziewnięcia, chociaż zdajemy sobie sprawę, że ziewać nie wypada. Dzisiaj wyjaśnimy część wątpliwości związanych z ziewaniem – zapraszamy do lektury.

Dlaczego ziewamy?

Przyczyn ziewania upatruje się w m.in. w zbyt dużym stężeniu dwutlenku węgla we krwi – aby je zmniejszyć, potrzebujemy tlenu w zwiększonej ilości – dlatego głęboko wdychamy i wydychamy powietrze – zaopatrując się w dodatkowy tlen i wyrzucając nadmierną ilość CO2 z organizmu.

Możliwe też, że przyczyną ziewania jest nagła potrzeby rozluźnienia mięśni. Nie każdy bowiem zdaje sobie sprawę z faktu, że w czasie ziewania rozluźniam wszystkie mięśnie! Ziewanie może być więc ewolucyjnym prezentem od naszych przodków, którzy przed udaniem się na polowanie musieli dobrze się rozgrzać i zadbać o prawidłową kondycję swoich mięśni.

Równocześnie zauważono, iż ziewanie związane jest także z wysokim poziomem neuroprzekaźników (dopaminy czy kwasu glutaminowego), który występuje m.in. u osób przyjmujących leki antydepresyjne. Co ciekawe, osoby te ziewają częściej.

Z czego wynika zaraźliwość ziewania?

Faktem naukowym jest także ziewanie, kiedy widzimy innych ziewających ludzi, a nawet tylko czytamy o ziewaniu. Nawet zwierzęta ziewają, kiedy widzą ziewających ludzi!

Może to być potwierdzeniem teorii o tym, iż ziewanie rzeczywiście ma na celu rozluźnienie mięśni i przygotowanie organizmu do zbliżającego się wysiłku fizycznego – zwierzęta stadne uważnie się przecież obserwują, i jeżeli jedno z nich zauważy niebezpieczeństwo, od razu alarmuje o tym pozostałe, np. zaczynając ziewać.