Jak powstały ubezpieczenia?

kodeks hammurabiego

Kodeks Hammurabiego

Najstarszą znaną dzisiaj polisą ubezpieczeniową śmiało można nazwać kodeks Hammurabiego, powstały około 1780 roku przed naszą erą. Każdy, kto choć trochę zna starożytny prawniczy język może go przeczytać w Luwrze. Tak naprawdę to od niego wszystko się zaczęło. Dlaczego?  Jako pierwszy z kodeksów gwarantował on przewoźnikom i handlarzom pełne odszkodowanie za kradzież lub zagubienie przewożonego towaru.

Wszystko oczywiście pokrywał skarb państwa. Jak władca Babilonu badał wiarygodność kupców? To wbrew pozorom bardzo proste – kazał im przysięgać, że mówią prawdę przed posągiem bóstwa…

Historia ubezpieczeń krok po kroku

Następny krok w tej dziedzinie życia człowieka spowodowany był wielkim pożarem w Londynie  w roku 1666. Po raz pierwszy w życie weszło wtedy bardziej nowoczesne ubezpieczenie – podpisano urzędowy  przepis mówiący o tym, że każdy obywatel może płacić poszczególnym firmom składki ubezpieczeniowe. Gdy byli oni ofiarami jakiegoś nagłego przypadku, firma ta przychodziła im z pomocą. Rachmistrzowie ubezpieczeniowi ustali wysokość odszkodowania na podstawie oględzin poniesionych szkód. Ówczesne firmy ubezpieczeniowe korzystały z teorii prawdopodobieństwa.

Początki matematycznej teorii prawdopodobieństwa datujemy na XVI wiek. Wtedy to europejscy naukowcy po raz pierwszy zastosowali ścisłą analizę gier hazardowych. Mieli oni na celu ujęcie łutu szczęścia w szczęki ludzkiego rozumu. W tym okresie katastrofalne nawałnice, pożary, burze traktowano bardziej jako ciekawe zjawiska godne uwagi i zbadania, a nie jako karę boską. Właśnie dzięki tym poglądom zaczęto stosować teorię prawdopodobieństwa. Obecnie posługują się nią genetycy, by dowiedzieć się, kiedy konkretni ludzie mogą urodzić się obciążeni jakąś chorobą genetyczną. Wykorzystywana jest również przez fizyków, którzy zajmują się cząstkami elementarnymi i dzięki niej obliczają, czy nowe urządzenie nie pochłonie Ziemi. Nawet my często układamy swoje życie, mając na uwadze prawdopodobną datę naszej śmierci.

Cała historia ubezpieczeniowej analizy ryzyka jest bardzo pozytywna w skutkach: jej dziedzictwo dało się poznać na przykład podczas wstrząsu na Wall Street. W roku 2000 został opublikowany wzór przez aktuariusza Davida X. Li (późniejszego szefa działów analitycznych Citigroup i Barclays Capital), który jest stosowany przez bankowców i ekonomistów do ochrony ryzyka papierów wartościowych zabezpieczonych aktywami. Wzór jest oparty między innymi na gussoweskiej funkcji wiążącej.

Nie stosowano go jednak właściwe – ryzyka kredytowego instrumentów finansowych bowiem, nie można oceniać w ten sam sposób jak ryzyka śmierci obu współmałżonków…