Język polityki

język polityki

Język polityki

Dzięki językowi można przekazać wszystko. To integralna część życia ludzkiego, każdej dziedziny – w tym również polityki. To, jak mówią politycy, podporządkowane jest pewnym regułom.

Po pierwsze język jest głównym elementem ich spełnienia (przekonania do czegoś), to przez niego można dotrzeć do słuchaczy, więc należy w pełni go wykorzystać by móc osiągnąć zamierzony cel. Po drugie język ma ukazywać wiarygodność, uczciwość i konsekwencję w działaniu (słowo mówione publicznie nie pada na wiatr). Wydawać by się mogło, że najlepszą opcją staje się sięganie do wielu stylów i gatunków, operowanie różnymi środkami (perswazja, manipulacja, metaforyczność), by zjednać sobie publikę.

Historia języka polityki

Język polityki ewaluował. Znaczne zmiany nastąpiły po roku 1989, kiedy to odeszły od głosu sztywne normy komunikacji polityków, zmienił się ustrój, a w znacznej mierze zaczęły działać mass media i kultura masowa. Przemianie uległ sposób mówienia, a  w wypowiedziach dominowały elementy języka potocznego, gwarowego, pojawiły się wulgaryzmy, potocyzmy, słownictwo agresywne, jak i humorystyczne.

Obok tych zmian ważna jest metaforyka i frazeologia, której często używają w swoich wystąpieniach politycy, świadomie lub mniej świadomie. Dzięki nim nadawca może w bardziej ekspresywny, emocjonalny sposób przekazać daną wiedzę czy ustosunkować się do określonego problemu. Bardzo często politycy poszukują nowych rozwiązań językowych, np.: często łącząc dwie metafory w jedną, tworząc nowy związek szybko utrwalający się w pamięci i świadomości odbiorców, tym samym wpływając na kształtowanie ich postaw.

Bez cenzury

Język używany przez polityków jest językiem ludzi bezpretensjonalnych, nie bojących się oceny innych. Obala nieco sztywny wizerunek polityki, ukazując, że również w tym świecie zdarzają się groteskowe, pełne humoru, ale również wulgarności wypowiedzi. Wielu ludzi z mównicy sejmowej wprowadziło tam język potoczny, bardziej ekspresyjny, odbiegający od świata określonych norm i reguł. Mimo że nie zawsze potrafią opanować się, powiedzieć stop, wyznaczyć sobie granicę dobrego smaku, politycy są słuchani przez ludzi i – co ważne – docierają do nich.

Jeśli chodzi o język, to można go poprawić, ale czy tego chcemy? Zniknie wtedy wiele barwnych postaci szarej polityki.