Kocia choroba – toksoplazmoza

toksoplazmoza

Kocia choroba – toksoplazmoza

Nosicielami pasożytniczej choroby odzwierzęcej, zwanej toksoplazmozą, są głównie koty, ale – o czym nie wszyscy wiedzą, można się nią zarazić także od innych zwierząt, np. świnek morskich czy psów. Najbardziej niebezpieczne są odchody tych zwierząt, nawet wówczas, gdy wyschły na słońcu i rozpadły się na proszek. Wtedy – przenoszone przez wiatr – mogą przenieść się na warzywa czy owoce i razem z nimi mogą dostać się do organizmu człowieka.

Niebezpieczne jest także spożywanie i obróbka mięsa z zarażonych zwierząt, zwłaszcza, gdy spożywamy mięso niedogotowane ze świni, owcy, kozy czy drobiu. Jednak nie musimy wcale rezygnować z nich w naszym jadłospisie – kilkuminutowa obróbka cieplna czy pozostawienie mięsa na dobę w zamrażalniku zabija większość form pasożyta, niestety – z wyjątkiem tych bardziej odpornych na warunki atmosferyczne, tzw. oocystów, które przeżywają nawet trwającą kilka miesięcy suszę. Głównym żywicielem oocystów są koty.

Jak wygląda zakażenie toksoplazmozą?

Pasożyty, połknięte z pożywieniem, rozwijają się w jelitach, ściśle przylegając do ich ścianek, po czym rozprzestrzeniają się w całym ciele żywiciela. Jeszcze w tym stadium choroby można zniszczyć pierwotniaków, stosując odpowiednie preparaty, przepisane przez lekarza. Silniejsze organizmy są w stanie zwalczyć je samodzielnie dzięki pracy układu immunologicznego, jeżeli nasilenie choroby jest niewielkie.

Toksoplazmoza u zwierząt i ludzi z reguły przebiega łagodnie, przyczyniając się np. do powiększenia węzłów chłonnych. Objawy nie są z reguły groźne dla życia, przypominają grypę lub przeziębienie, z reguły więc toksoplazmoza nie jest prawidłowo diagnozowana. Zresztą warto podkreślić, iż w normalnych warunkach, kiedy objawy nie są zaostrzone, właściwie nie wymaga specjalistycznego leczenia.

Również komplikacje po toksoplazmozie występują raczej rzadko. Zakażenie pasożytem stanowi jednak spory problem dla dwóch grup ludzi, które powinny bardzo uważać, aby nie ulec zakażeniu – są to kobiety w ciąży oraz osoby z obniżoną odpornością.

Toksoplazmoza a ciąża

Największe zagrożenie toksoplazmoza stanowi dla płodu zainfekowanego przez pasożyta, którym matka zakaziła się albo w ciąży, albo nawet wcześniej. Pasożyt razem z krwią matki przez łożysko przenosi się na dziecko. Największe zagrożenie jest wówczas, gdy matka zaraziła się po raz pierwszy toksoplazmozą właśnie w trakcie ciąży.

Dziecko zarażone pasożytem narażone jest na szereg poważnych komplikacji, takich jak głuchota, ślepota, wodogłowie, a nawetu pośledzenie umysłowe. Skutki toksoplazmozy mogą pojawić się nawet kilka lat po urodzeniu dziecka takimi problemami, jak podwójne widzenie, zaburzenia ostrości wzroku, a nawet jego utrata. Właśnie toksoplazmoza oczna jest jedną z najbardziej szczególnych odmian wrodzonych tej choroby i często pojawia się nawet 10 do 20 lat po urodzeniu.

Kobiety planujące ciążę i posiadające kota powinny odpowiednio wcześnie zrobić test na obecność przeciwciał przeciwko Toxoplasma gondii. W sytuacji, gdy wynik będzie seropozytywny, nie trzeba popadać w panikę. Wrodzona toksoplazmoza dotyczy bowiem jedynie takich maluchów, których matki zostały zarażone po raz pierwszy właśnie w czasie ciąży.

Toksoplazmoza a obniżona odporność

Toksoplazmoza jest niebezpieczna również dla osób borykających się z osłabioną odpornością, zwłaszcza dla tych, którzy są zakażeni wirusem HIV.  Zgodnie z wynikami badań przypuszcza się, że osoby z AIDS zaraziły się pasożytem z reguły wcześniej, a dopiero infekcja HIV wpłynęła na niekontrolowany wzrost toksoplazmy. U takich pacjentów bardzo często pojawiają się różne zaburzenia neurologiczne, takie jak drgawki, niedowłady czy śpiączka – nawet przy rozpoczętym już leczeniu. Niejednokrotnie ogniskiem choroby są oczy – z reguły tylny odcinek gałki ocznej: siatkówka i błona naczyniowa.

Jak zapobiegać toksoplazmozie?

Nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania prawdopodobieństwa zarażenia się toksoplazmozą, ale dbanie o zachowanie podstawowych zasad higieny, m.in. staranne mycie rąk, pozwala to ryzyko znacznie ograniczyć. Należy wyczulić dzieci, aby po powrocie z placu zabaw, po zabawach z psem lub kotem myły ręce. Jeżeli czyścimy kocie kuwety, zakładajmy gumowe rękawice i absolutnie nie pozwalajmy swoim zwierzętom – nawet tym najbardziej udomowionym i czystym – na jedzenie z talerza, z którego jemy także my.

Dodatkowo trzeba starannie myć warzywa i owoce przeznaczone do jedzenia na surowo, a deski do krojenia, noże, zlew i blat kuchenny, które wykorzystaliśmy do przygotowywania mięsa, dokładnie myjmy.