Makaron – prawdy i mity

makaron

Makaron – prawdy i mity

Im więcej makaronu gości na naszych polskich stołach, tym większe wzbudza on kontrowersje. Jedni go chwalą, że jest zdrowy, że dzięki niemu czujemy się szczęśliwsi, z kolei inni oskarżają, że tuczy. Sprawdź co jest prawdą, a co kompletną bzdurą.

 

Makaron jest kaloryczny?PRAWDA

Porcja makaronu (50 g suchego) dostarcza 180 kalorii, z czego aż 160 kalorii to węglowodany! Najlepiej zużyć je podczas wysiłku fizycznego, w przeciwnym razie zamienią się w tkankę tłuszczową. Odchudzanie za pomocą monodiety makaronowej nie tylko nie przyniesie oczekiwanych efektów, ale może doprowadzić do pojawienia się dodatkowych kilogramów, gdyż węglowodany spowalniają przemianę materii.

Makaron ugotowany na półtwardo mniej tuczy niż rozgotowany? – PRAWDA

Niedogotowany makaron jest ciężkostrawny, gdyż zawiera trudno przyswajalną skrobię. Taki makaron jest długo trawiony, zalega w żołądku i jelitach, a to oznacza mniejszą ilość przyswojonych węglowodanów. Uwaga: makaron zalany gorącym sosem staje się lżej strawny, ale bardziej kaloryczny.

Makaron z dodatkiem jaj podnosi poziom cholesterolu we krwi?PRAWDA

Im więcej dodanych jajek, tym większa ilość cholesterolu w makaronie. 100 g czterojajecznego makaronu dostarcza 127 mg cholesterolu, czyli połowę tego, ile możesz codziennie zjeść we wszystkich produktach.

Makaron dla dzieci ma specjalną recepturę? – PRAWDA

Firmy produkujące makaron dla dzieci wzbogacają go w witaminy z grupy B oraz składniki mineralne, np. wapń i fosfor. Witaminy z grupy B są potrzebne, aby wspomagać pracę i rozwój układu krwionośnego; natomiast wapń i fosfor to minerały niezbędne kościom. Wzbogacanie makaronu w składniki odżywcze to jednak nie wszystko. Te dla dzieci mają fantazyjne kształty, wzory, a często i kolory, są też drobne, a przez to łatwiej strawne.

makaronMakaron włoski jest najlepszy? – FAŁSZ

Jakość makaronu nie zależy od kraju pochodzenia, ale od mąki, z której został zrobiony. Najlepsza jest mąka z ziaren tzw. pszenicy twardej(na opakowaniu: triticum durum lub mąka z pszenicy durum). Zawiera dużo glutenu, dzięki któremu ciasto makaronowe jest wytrzymałe i dobrze znosi wyrabianie, formowanie oraz suszenie. Makaron z takiej mąki jest po ugotowaniu jędrny, sprężysty i wyśmienicie smakuje.

Makaron domowy jest zdrowszy niż ten kupowany w sklepie? – FAŁSZ

Wartości odżywcze makaronu robionego domowym sposobem i przemysłowo są podobne. Różnice dotyczą zawartości wody. Makaron produkowany przemysłowo ma jej zaledwie 12%, a domowy aż 30%. To wada, gdyż taki „mokry” makaron łatwo traci swoje walory smakowe i można go o wiele krócej przechowywać przed ugotowaniem (koniecznie na kaloryferze, bo może spleśnieć w ciągu kilku godzin).

Makaronu nie można łączyć z mięsem? – FAŁSZ

Można, a nawet trzeba! Taki posiłek to porcja węglowodanów, białka zwierzęcego i roślinnego, witamin z grupy B oraz składników mineralnych np. żelaza. Teoria głoszona przez niektórych specjalistów tzw. medycyny naturalnej, że białko i węglowodany nie mogą znaleźć się w jednym posiłku, nie ma uzasadnienia naukowego.

Po makaronie czujesz się szczęśliwa? – FAŁSZ

To nie takie proste. Choć po zjedzeniu potrawy, która zawiera dużo węglowodanów, wzmaga się produkcja „hormonu szczęścia” serotoniny, nie ma jednak co się oszukiwać. Dobre samopoczucie zyskuje się dzięki dobrze zbilansowanej diecie dostarczającej organizmowi wszystkich potrzebnych składników. Makaron to tylko źródło energii, a nie cudowny uszczęśliwiacz.