Meklemburgia

Meklemburgia

Meklemburgia

Meklemburgia to kraina położona w Niemczech, pomiędzy rzekami Łabą a Recknitz, zwana inaczej Pojezierzem Przednim, której najurokliwszą część stanowi wybrzeże Bałtyku – masowo odwiedzane zwłaszcza latem przez turystów.

Niegdyś obszar ten znany był z tradycji handlowo-portowych i pełnił ważną funkcję historyczną, potem odszedł w zapomnienie, teraz jednak znowu wraca do łask, spełniając przede wszystkim funkcje turystyczne. Na szczególną uwagę zasługują znajdujące się tutaj wytworne kąpieliska.

Pierwsze nadmorskie uzdrowisko założył tutaj Fryderyk Franciszek I, który przybył tutaj w 1793 roku w celu poprawy stanu zdrowia. W kolejnych wiekach wybrzeże Meklemburgii zaszczycali swoją obecnością m.in. cesarze niemieccy Wilhelm I, Fryderyk III i Wilhelm II, a także cesarz austrowęgierski Franciszek Józef I.

Na ich cześć trzy sąsiednie kąpieliska, usytuowane na wyspie Uznam, gdzie najczęściej bywali, nazwano cesarskimi. Są to Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin, połączone urokliwą promenadą, zwaną również Cesarską Drogą.

Uwagę przyciągają tutaj na przykład malowane na jasne kolory okazałe wille, domy i pensjonaty w charakterystycznym, wytwornym stylu XIX-wiecznej architektury kąpieliskowej, piękne aleje, szerokie białe plaże i wychodzące daleko w morze eleganckie mola. Nie chce się stąd odjeżdżać.

Pewne jest więc, że każdy, niezależnie od swoich dotychczasowych podróżniczych doświadczeń, doceni uroki tego miejsca. Wczasowicze każdy dzień rozpoczynają od zaczerpnięcia porannej morskiej bryzy. Są tacy, którzy spacerują po plaży, tacy, którzy chłodzą ciało w rześkim morzu, a także tacy, którzy piją kawę przy kawiarnianym stoliku z widokiem na morze.

Dwie godziny przed południem promenada ożywa sklepikami z suwenirami, lodami i akcesoriami plażowymi. Wśród tych ostatnich królują kosze plażowe, które zresztą każdy turysta może wynająć.

Kosze stanowią zresztą ważny element Niemieckich plaż, a ich geneza jest dość przypadkowa.

W roku 1882 mieszkająca w kąpielisku Warnemiinde Elfrede von Maltzahn zamówiła u Wilhelma Bartelmana, mistrza wikliniarstwa z Rostocku lekkie siedzisko, które chroniłoby ją przed słońcem i wiatrem. Początkowo wynalazek wzbudzał sensację i zdziwienie, ale gdy Bartelman udoskonalił swój projekt i zbudował kosz dwuosobowy, ten szybko stał się nieodłącznym elementem krajobrazu nadbałtyckich plaż.

Jednak Meklemburdzkie wybrzeże to nie tylko same plaże. Można tutaj odpocząć także w mieszanych lasach, dających przyjemne zacienienie, przyciągających dzięki niezwykłemu urokowi fotografów i malarzy, a także osoby szukające ciszy, spokoju i ukojenia.

Liczne skupiska ptaków są rajem dla ornitologów, a jeziora i rzeki – dla wędkarzy i smakoszy ryb. ALe i miłośnicy miasta i miejskiego życia znajdą coś, co spełni ich oczekiwania – wystarczy, że zajrzą do Schwerin, miasta o pięknej starówce, oferującego setki rozrywek dla tych wszystkich, którzy wystarczająco odpoczęli na plaży czy w czasie leśnych wędrówek.