Na czym polega mitomania?

kłamca

Mitomania to zaburzenie, które wymaga specjalistycznej pomocy.

Kiedy poznajemy nowych ludzi, na początku kierujemy się intuicją i przeczuciem. Wydaje nam się, że kolega ze studiów, z pracy jest sympatyczny i warto z nim nawiązać bliższą znajomość. Budowanie zaufania nie jest prostą sprawą, ale jest to łatwiejsze, jeśli trafimy na osobę o podobnym charakterze i doświadczeniach. Wtedy okazuje się, że mamy wiele ze sobą wspólnego i dlatego bez problemu się zrozumiemy. Taka przyjaźń może się rozwijać bez jakichkolwiek przeszkód.

Niestety, po jakimś czasie na światło dzienne mogą wyjść dość nieoczekiwane fakty.

Mitomania – kilka faktów

Dowiadujemy się na przykład, że bliski przyjaciel wcale nie ma willi z basenem, nie zna biegle 3 języków, jego rodzice nie są znanymi biznesmenami a wynagrodzenie w pracy wcale nie jest tak wysokie, o jakim mówił. Chociaż  osobiste sprawy materialne nie powinny mieć w przyjaźni wielkiego znaczenia, kłamstwo jest kłamstwem. Wówczas nie potrafimy zrozumieć, dlaczego bliska nam osoba tak perfidnie nas oszukiwała. W dodatku, kiedy próbujemy ją zdemaskować, nie robi to na niej wielkiego wrażenia. Jest przekonana, że nie zrobiła nic złego i przecież to, o czym mówiła, jest prawdą. Chociaż jest to dla nas nieprawdopodobne, zaczynamy podejrzewać, że coś jest nie tak.

O ile fantazjowanie w okresie dzieciństwa nie wydaje się groźne, możemy przymknąć na nie oko, bo przecież nic dziwnego, że maluch chciałby żyć jak bohaterowie z ulubionej bajki, o tyle w wieku nastoletnim czy dorosłym tworzenie nieprawdziwych historii zakrawa o urojenia i może mieć poważne konsekwencje w życiu społecznym i osobistym. Takie zaburzenia niosą nazwę pseudologii lub mitomanii. Mogą być efektem przebytych chorób mózgu lub nerwicy, histerii. Czasami idą w parze z ADHD. Jednak naukowcy dowiedli, że mitomania może być efektem niskiej samooceny, negatywnych wydarzeń z dzieciństwa, a także wzorców wpajanych w domu. Jeśli np. dziecko widziało, że rodzice nie przywiązują wagi do prawdy, mają tendencje do ubarwiania rzeczywistości, wówczas samo nie jest w stanie odróżnić faktu od domniemania.

Okazuje się jednak, że mitoman jest niezwykle inteligentny. Szybko zdobywa sobie przyjaciół, nie ma problemów z nawiązywaniem kontaktów, jego nieprawdopodobne przeżycia budzą podziw wśród znajomych i mija sporo czasu, zanim towarzystwo orientuje się, że kolega ma tendencje do koloryzowania.

Jakie zachowania powinny zwrócić uwagę?

Przede wszystkim zbieżność sytuacji. Jeśli opowiadamy jakąś historię ze swojego życia, nagle okazuje się, że mitoman przeżył bardzo podobną tylko o wiele ciekawszą, budzącą wielkie emocje. Kiedy rozmawiamy o pracy, jesteśmy zadowoleni ze swojej posady, kolega fantasta niespodziewanie będzie więcej zarabiał, piął się po szczeblach kariery, podróżował po świecie, warunki w jego pracy będą zawsze korzystniejsze od naszych. Podobnie w sprawach osobistych. Życie rodzinne będzie sielanką, dzieci wybitnie uzdolnione.

Mitoman wie, jak manipulować otoczeniem. Mimo, że jesteśmy zaskoczeni jego niespodziewanymi sukcesami, wierzymy mu, bo przecież nic dziwnego, że spotykamy na swojej drodze ludzi urodzonych pod szczęśliwą gwiazdą, którym ciągle się powodzi. Sytuacja komplikuje się, kiedy mitoman zaczyna się gubić w swoich opowieściach i przedstawia otoczeniu fakty, które zupełnie różnią się od siebie, np. my dowiedzieliśmy się, że pracuje w ogromnej korporacji, ale już nasza koleżanka usłyszała, że jest zatrudniony w firmie reklamowej. Takich sytuacji pojawia się coraz więcej, co sprawia, że przestajemy brać na poważanie słowa mitomana. Najpierw reagujemy ze śmiechem. Uznajemy go za kłamcę, z którym nie warto się zadawać. Jednak co zrobić, kiedy mitomanem jest nasz mąż, narzeczony, brat czy siostra.

Jak pomóc mitomanowi?

Przede wszystkim musimy namówić bliską nam osobę na wizytę u psychologa, a także uzmysławiać jej, że mówi nieprawdę. Nawet jeśli bardzo w to wierzy, nie możemy dać jej satysfakcji, że to akceptujemy. Najważniejszą rolę odgrywa uświadomienie choremu, że cierpi na mitomanię. Wraz z nim warto poszukać przyczyn powstania tego zaburzenia, namówić go na szczerą rozmowę, przekonać, że akceptujemy go takim, jakim jest naprawdę bez przybierania maski. Pokazać mu wartości, które są najważniejsze i cenne dla nas. Może będzie to pierwszy krok, który pomoże bliskiej nam osobie wyjść z tej niezwykle uciążliwej dla otoczenia i jego samego choroby.