Pół wieku na scenie Haliny Frąckowiak

Halina Frąckowiak

Pół wieku na scenie Haliny Frąckowiak

Jeżeli ktoś myśli, że najdłużej działającą do tej pory w polskim pop biznesie wokalistką jest Maryla Rodowicz – musimy go rozczarować.

Po długich obliczeniach i obserwacjach wnioskujemy, że rekord w dziedzinie estradowego stażu w Polsce wśród wokalistek pobiła bowiem Halina Frąckowiak.

Ekonomistka o duszy artystki

Urodziła się w Poznaniu, tam także spędziła dzieciństwo oraz wczesną młodość. Nic nie zapowiadało, że pilna uczennica Technikum Ekonomicznego zostanie gwiazdą. W dzieciństwie lubiła śpiewać, stając pod kaflowym piecem, ale pod warunkiem, że nikogo nie było w domu. W owym czasie do jej ulubionych wokalistek należały Peggy Lee oraz Petula Clark i to właśnie na nich początkująca Halina wzorowała się w dziedzinie śpiewu.

10 kwietnia 1963 roku los sprawił jej niezwykłą niespodziankę na szesnaste urodziny. Koleżanka z klasy namówiła ją, aby wspólnie wybrały się na koncert zespołu „Czerwono- Czarni”, który wtedy akurat przyjechał na koncerty do Poznania. Było to w Domu Kultury Kolejarza. Halina na propozycję wzięcia udziału w koncercie zasugerowała, że raczej się nie pojawi, bo przecież „nie ma pieniędzy”. Rezolutna koleżanka przekonała ją jednak i już na miejscu okazało się, że „Czerwono- Czarni” organizują konkurs dla piosenkarzy amatorów. Nastoletnia dziewczyna marząca o śpiewaniu nie mogła trafić na lepszą okazję do zaprezentowania swojego talentu. Do dziś Halina Frąckowiak określa dzień 10 kwietnia 1963 roku jako dzień swojego debiutu, swoich scenicznych narodzin.

„Droga do gwiazd”

Wszystko zaczęło się toczyć niezwykle szybko. Jerzy Kosiński zaproponował Halinie podróż w trasę z „Czerwono- Czarnymi”, z czego za przyzwoleniem rodziców skorzystała. Z tymże zespołem dotarła do Szczecina, gdzie odbyły się finały legendarnego konkursu „Szukamy Młodych Talentów”. Znalazła się w tzw. „Złotej Dziesiątce” w bardzo doborowym towarzystwie – z Wojciechem Gąssowskim, Kasią Sobczyk, Zdzisławą Sośnicką. Przez całe lata 60. współpracowała z zespołami big-bitowymi: Tarpany, Drumlersi (przybrała nawet pseudonim Sonia Sulin, który na dłuższą metę nie przyjął się) oraz Grupą ABC Andrzeja Nebeskiego – z największym efektem. Piosenka „Napisz proszę” do dziś lubiana jest przez wszystkie pokolenia słuchaczy. Często grają ją stacje komercyjne, zazwyczaj z dystansem traktujące dokonania polskiej muzyki z lat 60.

[tube]http://www.youtube.com/watch?v=eQG50g1wRfQ[/tube]

Liryczna perfekcjonistka

Halina Frąckowiak bezustannie poszukiwała nie tylko w dziedzinie sztuki muzycznej, a także estradowo-modowej. Jej liczne i pomysłowe stylizacje przeszły do historii festiwali opolskich. Pisarka Krystyna Gucewicz powiedziała kiedyś, że „do Opola przyjeżdżało się po to, aby w danym roku zobaczyć, w co ubrała się Halina Frąckowiak”. To ponoć ratowało sytuacje, gdy piosenki były nudne lub nietrafione w gusta publiczności.

Rozwój muzyczny Haliny Frąckowiak ewoluował z biegiem lat. Nawiązała współpracę z zespołem Józefa Skrzeka- SBB jako jedyna polska piosenkarka z głównego nurtu muzyki pop. Współpraca zaowocowała legendarną płytą „Geira” wydaną przez Polskie Nagrania w roku 1977. Muzyka ta jawi się jako psychodeliczna alternatywa, coś zupełnie odstającego od dokonań Rodowicz, Jantar, Sipińskiej Prus i innych śpiewających Pań.

U progu lat 80. zafascynowana poezją Kazimierza Wierzyńskiego postanawia nagrać płytę z jego lirykami miłosnymi. Album nosi tytuł „Ogród Luizy” i stanowi kolejne interesujące oblicze piosenkarki zagłębiającej się w muzykę porzucającą tradycyjne rozwiązania aranżacyjne oraz płytkość tekstów.

[tube]http://www.youtube.com/watch?v=i58KVcCiQsE[/tube]

W stronę przeboju

Przyjaźniła się z Anną Jantar. Po jej śmierci dokonała swoistego przełomu w swoim życiu. Urodziła syna. Na scenie pojawiała się nadal, choć już nie tak intensywnie jak wcześniej. Okres nawiązania współpracy z Jarosławem Kukulskim oraz Januszem Kondratowiczem uznać można za najbardziej przebojowy.

W latach 80. Halina Frąckowiak powróciła do popowego mainstreamu rodzimych gwiazd. Wszystko dzięki zgrabnej ręce kompozytorskiej Kukulskiego oraz świeżym pomysłom tekściarskim Kondratowicza. Dziś nikt nie wyobraża sobie koncertu Haliny Frąckowiak bez takich piosenek jak „Papierowy Księżyc”, „Tin Pan Alley” czy „Anna już nie mieszka tu” – napisanej zresztą na cześć przyjaciółki.

[tube]http://www.youtube.com/watch?v=Mb1x195Y_is[/tube]

Halina – człowiek bogaty wewnętrznie

Halina Frąckowiak ma w swoim życiorysie wiele ciężkich momentów, które czynią ją niezwykle bogatym wewnętrznie człowiekiem. Na początku lat 90. przeżyła groźny wypadek samochodowy, którego omal nie opłaciła utratą nogi oraz trwałym kalectwem. Długotrwała rehabilitacja przyniosła efekty. Przeżyła także traumatyczne zetknięcie z komunistycznym systemem. Wszystkie negatywne doświadczenia wzmocniły jej charakter i prawdopodobnie pod ich wpływem zdecydowała się studiować psychologię. Pracowała nawet przez jakiś czas w jednym ze stołecznych gimnazjów jako psycholog.

Prowadziła także program w TV Polonia pt. „Porozmawiaj z Haliną”- z wielkim powodzeniem. To dowodzi, jak bardzo Polacy doceniają jej obecność w życiu publicznym. Z okazji jubileuszu życzymy Pani Halinie przede wszystkim zdrowia, kolejnych nowych przebojów, a także sił i witalności do dalszej pracy estradowej i niezliczonej ilości nowych piosenek!

[tube]http://www.youtube.com/watch?v=Hhev0Ns5L7o[/tube]

2 komentarze

  1. Przemek
    • Adam

Pozostaw odpowiedź Przemek Anuluj pisanie odpowiedzi