Recenzja: Iron Man 3

Iron Man 3

Recenzja: Iron Man 3

Najnowsza, trzecia część serii o Tonym Starku, ujrzała już światło dzienne. Na świecie „Iron Man 3” na ekrany kin wszedł 18 kwietnia 2013 roku, w Polsce 9 maja 2013 roku, i bije rekordy popularności. Wystarczy powiedzieć, że przez pierwsze cztery dni wyświetlania najnowszą produkcję Marvela z Disneyem obejrzało w naszym kraju 235 tysięcy osób – o 35 tysięcy niż część drugą w ogóle i o 100 tysięcy więcej niż część pierwszą!

Czy boom na najnowszą część serii ma uzasadnienie? Czy warto wybrać się do kina? O tym dzisiaj.

Opowieść przedstawiona w trzeciej części „Iron Mana” ma miejsce po wydarzeniach z „Avengers”, kiedy Tony wraz z innymi superbohaterami odparł inwazję kosmitów. Nieomal stracił życie, od tamtej pory ma stany lękowe, nie może spać, cały czas udoskonala swoją zbroję i pragnie być jak najlepszym partnerem dla swojej ukochanej Pepper, równocześnie jednak – wbrew sobie – coraz bardziej się od niej oddala. Chce ją obronić przed kolejnymi nieprzewidzianymi wydarzeniami czy wrogami, których wprawdzie jeszcze nie widać, ale którzy – co Tony czuje podświadomie, gdzieś się czają.

Równocześnie na scenę wkracza Aldrich Killian, grany przez Guya Pearce’a, dawny współpracownik Pepper i rywal Tony’ego (również o jej względy), a także terrorysta, Mandaryn, podający się za inicjatora serii brutalnych zamachów, dających lekcje Amerykanom, a zwłaszcza ich prezydentowi. Jeden z takich zamachów, w teatrze, powoduje, iż w śpiączkę zapada bliski przyjaciel Tony’ego, Happy Hogan (Jon Favreau), co wzbudza wściekłość i rozgoryczenie tytułowego bohatera. W nerwach podaje on w mediach swój domowy adres, rzucając wyzwanie Mandarynowi… a ciąg dalszy jest bardzo „wybuchowy”.

W tej części, inaczej niż w częściach poprzednich, Tony sporo czasu musi sobie radzić bez swojej zbroi, dającej mu super moc. Bardziej musi polegać na swojej inteligencji, elokwencji i cudownej umiejętności wychodzenia cało nawet z najgorszych opresji. Może trochę tu za mało Iron Mana w Iron Manie, jednak Robert Downey Jr. świetnie radzi sobie z aktorskim zadaniem i pcha akcję do przodu, raz będąc postacią poważną, raz komediową. Jego bohater przechodzi w filmie ewolucję, która pozwala mu podjąć ostatecznie bardzo istotne, kluczowe wręcz decyzje, chociaż jej wiarygodność może nieco obniżyć fakt, że Tony, kiedy naprawdę ma być poważny, dalej dowcipkuje.

Może niekoniecznie niektóre wątki w filmie zostały przedstawione w sposób zabawny (bo są sprawy, które raczej wymagają powagi), może nieco spłycono wątek ludzkich bomb, w komiksach dość istotny, których rola ogranicza się tutaj przede wszystkim do topienia stali i uczestniczenia w zamachach, jednak nie zaszkodziło to filmowi.

Przez jednych uznawany za najlepszą część serii, przez innych wręcz przeciwnie, Iron Man 3 na pewno zasługuje na uwagę każdego fana komiksów i filmów science fiction. Czy zachwyci, czy nie przypadnie do gustu – na to musicie już odpowiedzieć sobie sami. Zapraszam do kin!

„Iron man 3” – obsada

W filmie wystąpili:

  • Robert Downey Jr. – Tony Stark / Iron Man
  • Gwyneth Paltrow – Pepper Potts
  • Don Cheadle – Pułkownik James Rhodes / War Machine
  • Guy Pearce – Aldrich Killian
  • Rebecca Hall – Maya Hansen
  • Jon Favreau – Happy Hogan
  • Ben Kingsley – Mandaryn
  • James Badge Dale – Savin
  • Stephanie Szostak – Brandt
  • Paul Bettany – Jarvis (głos)
  • William Sadler – Prezydent Ellis
  • Dale Dickey – Pani Davis
  • Ty Simpkins – Harley Keener
  • Miguel Ferrer – Wiceprezydent Rodriguez

Iron Man 3 – zwiastuny

Poniżej zwiastun filmu.

 [tube]http://www.youtube.com/watch?v=DaKULTCbNd0[/tube]