Roślinożerna ludzkość ratunkiem dla naszej planety?

Roślinożerna ludzkość

Roślinożerna ludzkość ratunkiem dla naszej planety?

Jeżeli nie jest Ci obojętne, co kładziesz na talerzu, na pewno chętniej niż przeciętny obywatel sięgasz po żywność ekologiczną, która – w co przynajmniej staramy się wierzyć, wyhodowana została w sposób naturalny, bez sztucznych nawozów i innych podejrzanych substancji.

W USA, Niemczech czy Wielkiej Brytanii powstają nawet ekologiczne supermarkety, oferujące zdrową i bezpieczną dla ludzkiego organizmu żywność, zupełnie inną od tej, którą można kupić obecnie w tradycyjnych supermarketach.

Współczesne odżywianie

Co ciekawe, oferowana współcześnie żywność bardzo przypomina tę sprzed kilkudziesięciu lat, jednak jej wartości odżywcze są nieco inne… Nie zastępujemy też tradycyjnych posiłków pastylkami, jak to przewidywali pisarze science fiction w pisanych kilkadziesiąt lat temu powieściach – po pierwsze nie wiemy, jak je wyprodukować, aby zaspokajały wszystkie wymagania naszego organizmu, po drugie ciągle jeszcze z nieufnością zerkamy na nowinki współczesnej nauki i technologii – a coś, co nie będzie wyglądało czy smakowało jak tradycyjne jedzenie, na pewno nie zaspokoi na dzisiaj naszych potrzeb.

Coraz powszechniejszy wegetarianizm?

WarzywaKonsumenci obawiają się zresztą zmian, za którymi idą moralne i etyczne dylematy. Modyfikowane genetycznie warzywa i owoce spotykają się jeszcze z akceptacją, natomiast cały czas mówimy definitywne „NIE”, jeżeli chodzi o genetyczne modyfikacje w przypadku zwierząt. Na wprowadzenie do przemysłu spożywczego klonowania czy hodowli tkankowych trzeba więc będzie jeszcze długo czekać.

Istnieje jednak spore prawdopodobieństwo, że ludzie w przyszłości wcale nie będą chętnie sięgali po mięso. Już dzisiaj dieta wegetariańska, a nawet wegańska, ma coraz większe rzesze zwolenników, którzy decydują się na nią z różnych względów, m.in. z religijnych, zdrowotnych, etycznych, a także z obawy przed zarażonym mięsem.

Najszybciej wegetarian przybywa w Wielkiej Brytanii i USA. Jeżeli to tempo się utrzyma, już w 2050 r. liczba osób, które świadomie nie jedzą mięsa, zbliży się w tych krajach do 100% populacji.

Uważa się także, że roślinożerna ludzkość ma szansę na to, aby stać się ratunkiem dla naszej planety. Uprawa roślin wymaga bowiem wielokrotnie mniej ziemi oraz wody niż hodowla zwierząt. Wielu ekologów wegetarian przekonuje, że zamiast mięsa można by jeść pożywne glony lub soję, która obok wartości odżywczych ma tę zaletę, że można z niej zrobić produkt o dowolnym smaku.

Wegetarianizm zapewniłby też przeludniającemu się światu tańsze wyżywienie. Mimo postępującej globalizacji i upodabniających się gustów kulinarnych na świecie, raczej nie ma sensu się łudzić, że nadejdzie taki czas, kiedy każdemu człowiekowi będzie smakowało dokładnie to samo. Różnorodność smakołyków oferowanych przez sklepy spożywcze będzie się zwiększać, a kuchnia pozostanie jedną z największych pasji ludzkości. I to niezbity fakt.