Sklepiki szkolne bez słodyczy i chipsów?

Sklepiki szkolne bez słodyczy i chipsów?

Sklepiki szkolne bez słodyczy i chipsów?

O tym, jak istotne i ważne dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia jest prawidłowe odżywianie, dzisiaj chyba nikomu nie trzeba przypominać, gdyż na ten temat mówi się coraz więcej i coraz odważniej, zwiększa się także ilość osób propagujących zdrowy tryb życia.

Istotne jest wobec tego prawidłowe edukowanie w tej kwestii również naszych najmłodszych – nawyki, jakie wykształcimy u dzieci w wieku szkolnym, będą im towarzyszyć przez całe życie, warto więc, aby były jak najlepsze.

Sklepik szkolny z chipsami… marchewkowymi

Coraz częściej mówi się więc o tym, aby ze sklepików szkolnych wycofać produkty wysoko przetworzone, powszechnie uznawane za niezdrowe, takie jak słodycze czy chipsy. Tylko wtedy akcje uświadamiania dzieciom tego, jakie produkty są wartościowe i korzystnie wpływają na rozwój organizmu, będą miały prawdziwy sens.

Już dzisiaj funkcjonuje kilka szkół, które zdecydowały się na prowadzenie sklepików szkolnych z przekąskami powszechnie uznawanymi za zdrowe, m.in. z owocami, warzywami czy stuprocentowymi sokami owocowymi.

Z reguły główną przyczyną ograniczenia ‚niezdrowego’ asortymentu były apele rodziców. Bo co z tego, że rodzice w domu dbają o to, aby dziecko prawidłowo i zdrowo się odżywiało, skoro w szkole będzie mogło kupić produkty szkodliwe dla swojego zdrowia, często nawet wbrew zakazom?

W tradycyjnych sklepikach szkolnych największą popularnością cieszą się produkty niezdrowe, z konserwantami i polepszaczami smaku. Są one chyba najważniejszymi, obok siedzącego trybu życia, przyczynami otyłości u dzieci. A wyniki przeprowadzanych badań przerażają – zgodnie z nimi co piąty uczeń w przedziale od 8 do 18 lat cierpi na nadwagę! Jeżeli więc nie podejmie się odpowiednich działań profilaktycznych, będzie coraz gorzej.

Podejmowane działania profilaktyczne

Nie każdy wie, że w związku z plagą nadwagi i otyłości u najmłodszych największe koncerny produkujące żywność, takie jak Coca-Cola, Danone czy Unilever, podpisały zobowiązanie, że zrezygnują z reklam swoich produktów kierowanych do dzieci poniżej 12 roku życia.

Agencja Rynku Rolnego koordynuje z kolei program „Owoce w szkole”, skierowany do uczniów klas I-III szkół podstawowych, oraz program „Szklanka mleka”. Dzięki tym przedsięwzięciom polscy uczniowie otrzymują darmowe owoce oraz codzienną porcję mleka.

Dopełnieniem tych działań ma być wprowadzenie zdrowej żywności w sklepikach szkolnych. Najmłodsi powinni wiedzieć, że lepiej i zdrowiej jest sięgnąć w momencie głodu po owoc, jogurt czy sok owocowy niż po batonik czy zawierającą puste kalorie Coca-Colę, a przede wszystkim powinni polubić cenne, wartościowe produkty i przedkładać ich smak nad smak produktów niezdrowych.

Osiągnięcie takiego stanu rzeczy na pewno nie będzie łatwe, zwłaszcza w sytuacji, gdy do produktów wysoko przetworzonych mamy stały, bardzo łatwy dostęp, jest jednak możliwe. Trzeba jednak zacząć wprowadzanie odpowiednich nawyków jak najwcześniej i zadbać o to, aby były one utrwalane zarówno w domu, jak i w szkole – miejscu, gdzie nasze dziecko spędza znaczną część swojego życia.