Wszechobecna woda

niebo

Wszechobecna woda

Woda jest niezbędna do prawidłowego rozwoju każdego żywego organizmu na naszej planecie. Nie dziwi więc fakt, że jej obieg w przyrodzie uznawany jest za najważniejszy przejaw życia planety.

Para wodna, czyli woda w stanie gazowym, obecna jest w całej troposferze. Nawet tam, gdzie wydaje się, iż nie ma jej ani w ogóle – np. nad pustyniami – powietrze nie jest zupełnie suche.

Para wodna tworzy mgły i chmury – powstają, gdy temperatura powietrza spadnie poniżej tzw. punktu rosy. Para kondensuje się wtedy na cząsteczkach stałych i tworzy krople.

Te cząsteczki, zwane jądrami kondensacji, to zaczyn chmur. Może nim być pył nad zadymionym miastem lub rozproszony w atmosferze po wybuchu wulkanu, kryształki soli morskiej nad oceanem lub tlenki siarki powstające podczas utleniania DMS.

Atmosfera zawiera tylko tysięczną część procenta światowych zasobów wody. Corocznie spada na nasze głowy 500.000 km sześciennych opadów. Maszyneria pogodowa nie działałaby tak niestrudzenie, gdyby ubytków wody nie uzupełniało parowanie.

Stanisław Lem w „Prowokacji” napisał: „Ten, kto chce zrozumieć Niagarę, musi odwrócić się do niej plecami i spojrzeć ku słońcu, bo to ono dźwiga na powrót w niebo wodę opadającą ze skał”.

To nie tylko pochwała słońca. Lem przedstawił istotę obiegu wody w przyrodzie – najważniejszego cyklu życiowego na naszej planecie.

Zalety obiegu wody w przyrodzie

skraplanie się pary wodnej

Obieg wody zapewnia przemieszczanie się wodoru, węgla, tlenu, azotu, fosforu i siarki, pierwiastków stanowiących 95% masy wszystkich organizmów. Niedobór azotu zostaje uzupełniony na przykład przez rozkład odpadów.

Inny stały mieszkaniec atmosfery – siarka – występuje w niej w postaci dwutlenku siarki, siarkowodoru lub kwasu siarkawego. Promienie słoneczne przeobrażają ten ostatni w kwas siarkowy, którego opary niszczą nasze płuca. Atmosferyczna siarka stworzyła problem kwaśnych deszczy, ale siarka to także substancja odgrywająca ważną rolę w funkcjonowaniu komórek, czyli – jeden z pierwiastków życia.

Gdyby oceniać ważność związku według jego zawartości w atmosferze, moglibyśmy CO2 pominąć. Stanowi tylko 0,03%, jednak nie zmienia to faktu, że jest to aż 750 miliardów ton węgla krążącego w powietrznym pociągu. CO2 nazywany jest „gazem cieplarnianym”, bo pochłania ciepło emitowane przez Ziemię i w skrajnym przypadku powoduje „efekt cieplarni”.

Efekt cieplarniany, choć ostatnio utożsamiany głównie ze złem czynionym naszej planecie, sam w sobie nie jest zły. To naturalne procesy, które zawsze zachodziły w atmosferze, związane z pochłanianiem ciepła przez niektóre składniki powietrza. Bez nich nie byłoby możliwe życie na Ziemi. Dopiero działalność człowieka przyniosła skrajne, nienaturalne nasilenie zjawiska.

Z jednej więc strony dwutlenek węgla stał się utrapieniem cywilizacji, z drugiej bez niego zatrzymałaby się gigantyczna fabryka roślinna wytwarzająca tlen.