Jak powstała taśma klejąca?

tasma

Jak powstała taśma klejąca?

W roku 1930 firmy, które zajmowały się produkcją opakowań, bardzo zainteresowały się nową, bardzo ulepszoną folią. Był to przeźroczysty polimer celulozy o nazwie celofan. Jego największą zaletą był fakt, że nie miał koloru – klient dobrze widział, co kupuje, a żywność pozostawała świeża.

Największym problemem było zaklejanie tego typu opakowań. Rozwiązanie podsunął koncern 3M – zaproponował taśmę klejącą o nazwie Scotch tape. W dzisiejszych czasach słowa „scotch” używa się do określenia każdego rodzaju taśmy.

Niezwykłe właściwości taśmy klejącej

Co było w tej taśmie takiego nadzwyczajnego? Zastosowano w niej klej, który był preparatem adhezyjnym, podatnym na działanie nacisku. Taśma taka nie przykleja się do jakiegoś tworzywa na zasadzie tworzenia z nim wiązań chemicznych, ale klej wpasowuje się do najmniejszych, mikroskopijnych nierówności na powierzchni danego podłoża. Kiedy już wypełni te przestrzenie, to bardzo mocno się ich trzyma. Klej nie powinien być ani stały ani płynny – konsystencja powinna być pośrednia. Płynność musi pozwolić na rozchodzenie się pod wpływem nacisku, a jego lepkość powinna sprawiać by się nie rozpływał.

Stworzenie dobrego kleju było jednak tylko połową sukcesu. Każda taśma zbudowana jest z czterech elementów. Dwa z nich to klej i podkład, reszta to warstwa gruntowa z celofanowym podłożem i umieszczony do drugiej stronie abherent, pozwalający nam na odwinięcie taśmy z rolki.

Taśma klejąca – ciekawostki

Ostatnimi czasy naukowcy zauważyli, że taśmy klejące, które rozwijane są w próżni, powodują emisję promieni Roentgena. Aby to udowodnić, wykonali oni nawet zdjęcia swoich palców! Jak to możliwe? Odwijanie taśmy powoduje, że wytwarza się ładunek elektrostatyczny, który sprawia, że elektrony przeskakują przez poszerzającą się przestrzeń i emitują promienie X.

W powietrzu nie dochodzi do tego zjawiska, ponieważ stawia ono opór i elektrony poruszają się o wiele wolniej. Jednak gdy otwieramy taśmę, w ciemności możemy zobaczyć niewielkie żarzenie.