Próchnica u dzieci

Jak wynika z badań, 80 procent przypadków próchnicy u dzieci ma podłoże naturalne i wynika ze stylu życia. W pozostałych przypadkach jest winą służby zdrowia lub indywidualnych uwarunkowań, jak na przykład podatności na próchnicę czy kwestii słabego szkliwa. Jak to rozumieć? W ten sposób, że zmiana trybów żywieniowych oraz indywidualnych nawyków pozwoli wyeliminować próchnicę, która przez większość z lekarzy jest traktowana jako choroba bakteryjna o podłożu cywilizacyjnym.

Statystyki

Jak wynika z badań, stan uzębienia naszych dzieci, a konkretnie sześciolatków woła o pomstę do nieba. Sytuacja wygląda nawet lepiej w Ugandzie, Republice Południowej Afryki czy Bośni i Hercegowiny. Powinniśmy brać przykład z Danii i Francji, które pod tym względem przodują w rankingach. Dane są zadziwiające, ponieważ dostęp do dentystów w naszym kraju nie jest w żaden sposób utrudniony, jak to jest w przypadku RPA czy Ugandy. Jednak liczba dentystów nie ma nic wspólnego ze zdrowiem zębów naszych dzieci.

Wielu z nas – rodziców – zapomina, jak ważna jest profilaktyka i regularne dbanie o czystość zębów. Bardzo ważne jest wyeliminowanie produktów, które w swym składzie zawierają cukier, który w połączeniu ze szkliwem zębów okazuje się dla nich zabójczy.

Z obserwacji wynika, że u sześciolatków zaatakowanych próchnicą jest około pięć zębów, z czego tylko jeden jest wyleczony. To świadczy o niskiej skuteczności systemu opieki zdrowotnej. W Polsce brakuje specjalnych programów profilaktycznych z zakresu stomatologii. Wcześniej w szkołach czy przedszkolach funkcjonowały gabinety dentystyczne, a lekarze tam pracujący regularnie sprawdzali stan zębów naszych dzieci. Ponadto, wykonywane były pewne zabiegi, jak na przykład fluoryzacja, która świetnie chroni zęby przed próchnicą. Jak to wygląda obecnie? W skrócie można powiedzieć – płacz w oczach. Nie dość, że gabinety we wspomnianych placówkach zostały zlikwidowane, to w dodatku zabiegi refundowane przez NFZ zostały mocno okrojone. To zmusza Polaków do korzystania z gabinetów prywatnych, które dla większości rodzin są kosztowne.

Złe przyzwyczajenia skutkują próchnicą

Jednak nie można całej winy zrzucić a system opieki zdrowotnej, która panuje w naszym kraju. Styl życia nie pozostaje obojętny dla rozwoju próchnicy. Wiele osób jest zdania, że zębów mlecznych nie trzeba leczyć, przecież i tak wypadną. Tymczasem niewiedza tych ludzi sprawia, że na niewyleczonych zębach mlecznych dochodzi do uszkodzenia zawiązków zębów stałych. Drodzy rodzice, dziecko samo nie uda się do gabinetu stomatologicznego. Samodzielnie nie umyje sobie prawidłowo zębów ani nie wyczyści ich nitką. Już od najmłodszych lat dziecku trzeba wpajać potrzebę systematycznego i dokładnego oczyszczania jamy ustnej. Trzeba pokazać maluchom, jak poprawnie należy myć zęby, ponieważ jak się okazuje, tylko co piąty Polak wie, jak prawidłowo wykonać tą czynność. Zatrważające jest to, że niektórzy dorośli nie posiadają swojej szczoteczki do zębów!

Nawyki żywieniowe naszych maluchów także pozostawiają wiele do życzenia. Dzieci dostają wiele słodyczy, piją dużo słodkich i gazowanych napojów, między posiłkami podjadają przekąski. Te zachowania nie zostają obojętne dla jamy ustnej. Poza tym, wielu dorosłych nie przyprowadza swoich pociech do gabinetu stomatologicznego, ponieważ sami się lekarzy i tego miejsca boją. W ten sposób u dzieci praktykowany jest strach przed dentystą. Powielone są kolejne stereotypy, które fotel stomatologiczny omijają szerokim łukiem. Stąd tak istotna jest zmiana nawyków i większa uwaga poświęcona higienie osobistej. Tylko w ten sposób można zmniejszyć ilość dzieci dotkniętych próchnicą i tym samym poprawić te smutne statystyki…

Czego Jaś się nie nauczy…

Najważniejsza jest edukacja – i to od najmłodszych lat. Dzieciom trzeba wpajać, jak ważna jest higiena jamy ustnej i czym może skutkować niewłaściwa pielęgnacja ząbków. Należy maluchy uświadomić, że to my mamy decydujący wpływ na stan naszego uzębienia. Bardzo ważna jest zmiana poglądów na temat leczenia stomatologicznego. W dzisiejszych czasach, kiedy to medycyna stoi na wysokim poziomie, wiele zabiegów wykonywanych u dentysty jest bezbolesna i o wiele bardziej skuteczna niż dziesięć czy nawet dwadzieścia lat temu. Aby zaprzyjaźnić dziecko z fotelem stomatologicznym warto zaprowadzać swoją pociechę już od najmłodszych lat. Niech oswaja się z tym miejscem, które w rzeczy samej jest takie same, jak każde inne. Jeśli dziecku dentysta będzie kojarzył się z zabawą, miłą atmosferą i przygodą jest szansa, że w przyszłości będzie chętnie do tego miejsca uczęszczało.

Reply