Gdy jedzenie staje się nałogiem…

Gdy jedzenie staje się nałogiem...

Gdy jedzenie staje się nałogiem…

Jemy, aby dotrzymać komuś towarzystwa, jemy, aby zająć czymś ręce w trakcie oglądania ulubionego filmu. Przykłady można mnożyć. A lekarze zgodnie twierdzą, że głód nie powstaje w żołądku, albo w mózgu. W sytuacji stresowej mózg włącza się automatycznie – potrzebuje węglowodanów, aby osiągnąć stan uspokojenia. Stąd też często jemy po to, aby załagodzić emocje, które nami targają. Kłopoty z dzieckiem? Problemy w pracy? Kłótnia z mężem? To idealne sytuacje, aby wyczyścić lodówkę nawet z resztek podsuszonego sera. Uczucie sytości zapewnia pewnego rodzaju błogostan, który niestety jest chwilowy. Nawet się nie zorientujemy, kiedy uzależnienie stanie się faktem…

Dlaczego jedzenie może uzależnić?

Sprawa jest oczywista. Jedzenie jest bodźcem i jest kojarzone przez organizm z reakcją, jaką w nim wywołało. Zazwyczaj to uczucie przyjemności i zadowolenia. Ciało posiada umiejętność zapamiętywania miłych odczuć, dlatego w sytuacjach kryzysowych domaga się kolejnego pozytywnego bodźca. Funkcjonuje na zasadzie: akcja – reakcja.

W naszym myśleniu jedzenie jest często nagrodą. Może nie stać nas na nową sukienkę, ale na paczkę chipsów owszem. A im większy jest stres, tym odczuwamy większą potrzebę wynagradzania go sobie. Dlatego powstaje pewnego rodzaju schemat – skoro w moim życiu coś układa się nie po mojej myśli, to chociaż mogę się najeść. Niestety, takie postępowanie nie łagodzi i nie rozwiązuje problemów, tylko na jakiś czas odsuwa je na bok.

[tube]http://www.youtube.com/watch?v=oqv6nuwmzmI[/tube]

Stop – czerwone światło

Jeśli zauważysz, że w każdej sytuacji stresowej błyskawicznie sięgasz po tabliczkę czekolady, to znak, że jesteś na dobrej drodze, aby się uzależnić od jedzenia. Gdy jedzenie staje się lekarstwem na wszelkie bolączki, powinno nas to zaniepokoić. A także wtedy, gdy jemy, aby poprawić sobie nastrój.

Lekarze nazywają taki stan rzeczy nałogiem albo jedzeniem kompulsywnym. I choć na pierwszy rzut oka uzależnienie od jedzenia może co najwyżej śmieszyć i dziwić, tak nie zabawne są kolejki przed gabinetami lekarskimi osób borykających się z tymi problemami. To jedno z najgroźniejszych uzależnień XXI wieku, ponieważ alkohol czy papierosy można odstawić, jedzenia natomiast nie.

Gdy jesteś uzależniony/a od jedzenia, nie potrafisz zapanować nad głodem. Nie umiesz zdecydować, kiedy on występuje, a kiedy nie. I nawet możesz nie wiadomo jak bardzo nie chcieć jeść – uczucie fałszywego głodu i tak się pojawi. Dlatego tak ważne jest określenie przyczyn negatywnych uczuć.

Jak zaradzić?

Jak w każdym uzależnieniu – najważniejsze jest zdać sobie sprawę z problemu. Kolejnym etapem jest zrozumienie, jak ważną funkcję pełni w naszym życiu jedzenie. Następną czynnością jest zrozumienie konsekwencji nadmiernego objadania się. Im dłuższa będzie lista, tym lepiej. W ten sposób utworzy się podstawę do budowania motywacja rzucenia nałogu. Czwartym etapem jest wyobrażenie sobie życia po rozstaniu się z nałogiem. Następnie określenie planu, co robić, gdy pojawią się sytuacje stresowe i jak im zaradzić. Może to być spotkanie z przyjaciółką, wyjście na zakupy czy na siłownię. Przykładów jest wiele.