Kasza idealna na jesień

Kasze

Polacy ciągle jeszcze jedzą zbyt mało kaszy. Czas to zmienić!

Polacy nie przepadają za kaszą. Z badań wynika, że jemy ją bardzo rzadko w miesiącu, a młodzi w ogóle nie doceniają jej smaku. To duży błąd – na świecie jedzenie kaszy jest nie tylko modne, ale także cenione ze względu na walory zdrowotne.

Nie każdy wie, że kasza pomaga schudnąć, odmładza, rozgrzewa i chroni przed chorobami. Warto ją jeść!

Jaglana dla kobiet

Ma najwięcej żelaza i krzemu wśród wszystkich kasz. Pierwiastki te wzmacniają paznokcie i włosy, żelazo dodatkowo zapobiega anemii, jest więc potrzebne, szczególnie kobietom w ciąży. Kasza jaglana zawiera też lecytynę, która dba o dobre funkcjonowanie mózgu. Krzem nawilża i uelastycznia skórę oraz łagodzi stany zapalne. Natomiast proso, z którego powstaje kasza jaglana, jest źródłem lignin. Składniki te wyrównują poziom hormonów i zapobiegają nowotworom piersi.

Kasza jaglana

Na zdjęciu kasza jaglana.

Kasza jaglana sprawdzi się jako dodatek do mięs i zup, jest dobra do deserów. Świetnie smakuje przygotowana na mleku, z dodatkiem zmiksowanych owoców. Przed ugotowaniem warto ją uprażyć na suchej patelni, dzięki czemu straci swoją goryczkę.

Gryczana dla dbających o sylwetkę

Ta kasza ma niski indeks glikemiczny i dużo błonnika, dlatego po jedzeniu długo mamy uczucie sytości. Oczyszcza jelita i poprawia trawienie. Zawiera najwięcej nienasyconych kwasów tłuszczowych, potasu, cynku, wapnia i kwasu foliowego ze wszystkich kasz. To prawdziwa skarbnica magnezu. Dzięki dużej zawartości tego pierwiastka załagodzi stres i bezsenność.

Kasza gryczana

Na zdjęciu kasza gryczana.

Kolejnym atutem kaszy gryczanej jest to, że nie zawiera glutenu, za to ma dużo przeciwutleniaczy, rutyny i kwercytyny. Zapobiegają one powstawaniu żylaków, spowalniają starzenie się i wzmacniają odporność. Można ją jeść z mięsem i sosem, a uprażone  ziarna są smacznym i chrupiącym dodatkiem do sałatek.

Kukurydziana na wzrok

Nie zawiera glutenu i jej białko nie wywołuje reakcji alergicznych, dlatego można ją podawać nawet pięciomiesięcznym dzieciom. Kasza ta zawiera luteinę, która neutralizuje wolne rodniki, które pogarszają wzrok, dlatego najczęściej powinny ją jeść osoby, które mają kłopoty ze wzrokiem.

Kasza kukurydziana

Na zdjęciu kasza kukurydziana.

Z kaszy kukurydzianej można robić placki, ciastka, chleby i kluski. Jest idealna do zagęszczania zup i sosów. W wypiekach może nawet zastąpić jajka, a to ważne dla osób, które mają na nie uczulenie. Łyżkę surowych ziaren należy zmieszać z dwiema łyżkami wody i dodać do masy naleśnikowej, placków i ciast.

Jęczmienna obniża cholesterol

W sklepach dostaniemy kilka jej rodzajów. Pęczak to całe, pozbawione łuski i wypolerowane ziarno jęczmienia. Kasza perłowa, to pęczak pocięty na kawałki. Kasza jęczmienna zawiera beta-glukan, rozpuszczalny błonnik, który wzmacnia błonę śluzową jelit. Nie jest to jej jedyna zaleta.

Kasza jęczmienna

Na zdjęciu kasza jęczmienna.

Kasza ta pomaga obniżyć poziom złego cholesterolu. Ziarna te należy długo gotować, ok 45-60 minut, by skrócić ten czas, wcześniej warto moczyć je przez dwie godziny.

Kuskus na mięśnie

To kasza, której nie trzeba gotować. Idealnie sprawdzi się w pracy i w podróży. Wystarczy zalać ją gorącą wodą i odstawić na kilka minut.

Kasza kuskus

Na zdjęciu kasza kuskus.

Powstała ona z pszenicy durum, której ziarna zostały oczyszczone, ugotowane na parze i wypolerowane. Zawierają najwięcej białka i węglowodanów spośród wszystkich kasz, a mało błonnika. Pomaga wzmocnić mięśnie osobom odchudzającym się i ćwiczącym.

Komosa ryżowa na migrenę

Komosa ryżowa to boliwijskie proso. Zawiera dużo cynku, manganu, magnezu, miedzi i fosforu, dlatego pomaga osobom, które cierpią na uporczywe bóle głowy. Ziarno to składa się w 5 % z tłuszczu, ma go dwa razy więcej niż pszenica, ale są to głównie zdrowe nienasycone kwasy tłuszczowe. Z tego względu komosa ma krótszy termin przechowywania i przydatności niż inne kasze. Najlepiej przechowywać ją w lodówce.

Komosa ryżowa

Na zdjęciu komosa ryżowa.

Przed ugotowaniem należy ją opłukać, by pozbyć się saponin, które dają gorzki posmak. Podczas gotowania ziarenka stają się przezroczyste i wypuszczają kiełki.