Metody na ciężkie nogi

| 8 października 2012 | Komentarze (0)
Metody na ciężkie nogi

Metody na ciężkie nogi

Nie trzeba mieć pięćdziesiątki na karku i 10 kilo nadwagi ani krzątać się od świtu do nocy jak mrówka, by wieczorem dosłownie padać z nóg. Obrzęki kostek, mrowienie i drętwienie łydek znają doskonale również młode i szczupłe urzędniczki, kasjerki, ekspedientki, recepcjonistki… Tzw. siedzący oraz stojący tryb życia to dla nóg największa udręka!

Ty też wszędzie dojeżdżasz i długie godziny spędzasz przy biurku lub tkwisz za ladą? Jeśli pozostawisz sprawy samym sobie, problem tzw. ciężkich nóg stopniowo zatruje ci życie.

Jest jednak dobra wiadomość: wystarczy kilka nieskomplikowanych ćwiczeń i zabiegów, by kłopot przestał istnieć.

Przyczyna ciężkich nóg

Nogi robią się ciężkie, bo fizjologia nie nadąża za tempem zmian w życiu cywilizowanego człowieka. Krew i limfa, wędrując naczyniami od stóp w kierunku serca, muszą wbrew prawom grawitacji popłynąć pod górę. By ułatwić im to zadanie, natura wymyśliła specjalny mechanizm tzw. pompę mięśniową w nogach, która wypycha krew i limfę w górę. Mechanizm ten działa pod jednym warunkiem: człowiek musi poruszać nogami, maszerować lub biec.

Obrzęki i bóle

Gdy siedzi się, stoi, powoli spaceruje lub leży, pompa mięśniowa się wyłącza. W rezultacie długo nieodprowadzone krew i limfa docierają na ścianki żył oraz naczyń limfatycznych, które coraz bardziej się rozciągają.

W takich chwilach włącza się „system awaryjny”: zawarta w płynach ustrojowych woda przenika przez ścianki naczyń do okolicznych tkanek. Dzięki temu ciśnienie krwi i limfy w naczyniach zmniejsza się. Jest jednak skutek uboczny tych ratowniczych działań organizmu: to obrzęki oraz uczucie ciężkich nóg, mrowienie, drętwienie, ból.

Przeciwko kobiecym nogom występuje też z męczącą regularnością żeński hormon płciowy progesteron. To on sprawia, że na kilka dni przed miesiączką organizm kobiety magazynuje więcej wody niż zwykle. To wtedy obrzęki i bóle nóg są najdotkliwsze, nabrzmiewają też dłonie, piersi, a nawet twarz. Jeśli jeszcze masz upodobanie do słonych potraw (a sól wiąże wodę w organizmie), spuchnięte i obolałe nogi mogą naprawdę dać ci się we znaki.

Nie lekceważ objawów

Z czasem, rozciągane ponad miarę napierającą krwią ścianki żył sflaczeją, porozciągają się i popękają. Tak właśnie tworzą się żylaki, które nie tylko szpecą i bolą, ale grożą też powstaniem zakrzepów żylnych (które mogą nawet doprowadzić do zawału i wylewu) oraz bolesnych krwawiących i niegojących się owrzodzeń. Dlatego nie zbywaj wzruszeniem ramion wieczornych obrzęków nóg, tylko działaj, zanim dojdzie u ciebie do nieodwracalnych szkód.

Zrób pomiary

Metody na ciężkie nogiOceń sama, w jakim stanie są twoje nogi, wykonując prosty test. Przez tydzień mierz krawieckim centymetrem obwody obu nóg w czterech miejscach: śródstopiu, kostce, najszerszym miejscu łydki oraz 15 cm nad kolanem. Pomiary rób rano i wieczorem, o tej samej porze, a wyniki oraz własne obserwacje i odczucia związane ze stanem nóg notuj na kartce.

Jeśli wyniki wieczornych pomiarów są większe od porannych o kilka milimetrów, a po całym dniu czujesz ciężar w nogach oraz mrowienie w łydkach, to znak, że twoje żyły są już trochę osłabione. Nie zamartwiaj się, tylko skorzystaj z kilku rad, a nieprzyjemne odczucia wkrótce znikną.

Jeśli pomiary różnią się nawet o centymetr, puchnące stopy cisną cię w pantoflach, łydki drętwieją i bolą, a na nogach pojawiły się teleangiektazje, zwane potocznie pajączkami (powstają na skutek pęknięcia drobnych naczynek krwionośnych), to znak, że twoje żyły są w kiepskiej formie. Grożą ci żylaki! Wybierz się do lekarza pierwszego kontaktu i weź skierowanie do flebologa: specjalisty od krążenia w nogach. Przestrzegaj zaleceń lekarza i skorzystaj z rad zawartych w tym tekście, a unikniesz żylaków.

Pajączki

Widocznych już na nogach „pajączków” pozbędziesz się z pomocą dermatologa lub chirurga estetycznego, metodą skleroterapii (w miejsca, w których naczynka porozciągały się i/lub popękały, wstrzykuje się specjalną substancję chemiczną), krioterapii (wymrażanie powstałych zmian przy pomocy specjalnego aparatu) lub laseroterapii (wypalanie światłem lasera).

Żylaki

Jeśli twoje nogi wieczorem są grubsze o centymetr lub więcej niż rano, a do tego prześladują cię obrzęki i bóle nóg, zaś pod skórą widać niebieskawe żyły, to znak, że dorobiłaś się żylaków. Z nimi już nie ma żartów! Jak najszybciej idź do lekarza pierwszego kontaktu, a najlepiej wprost do flebologa, który najpewniej skieruje cię do chirurga. Żylaki usuwa się operacyjnie (w znieczuleniu ogólnym lub zewnątrzaponowym od pasa w dół), nierzadko konieczne są aż dwa zabiegi.

Odpowiednie menu

 

WarzywaWarzywa i owoce

Jedz dużo gotowanych warzyw i owoców, bo zawierają one potas, a ten minerał pomaga pozbyć się nadmiaru wody zmagazynowanej w tkankach. Zjadaj zwłaszcza te o czerwonym i fioletowym zabarwieniu: jagody, jeżyny, wiśnie, ciemne winogrona, buraki, pomidory, bo zawierają one bioflawonoidy, związki wzmacniające naczynia.

Kolejną substancją, która powinna się znaleźć w twoim menu, jest rutyna. Poprawia ona kondycję ścianek naczyń i je uszczelnia, zmniejszając w ten sposób ich przepuszczalność. Bogatym źródłem rutyny są m.in. kapusta, szpinak, buraki, ziemniaki, kalafior, sałata, rzeżucha oraz pomarańcze, skórka cytryny i głóg. Owoce i warzywa oraz wyciśnięte z nich soki są też bogatym źródłem witaminy C, która również wzmacnia naczynia. Najwięcej witaminy C zawiera natka pietruszki, czarna porzeczka i czerwony grejpfrut. Jedz je co najmniej trzy-cztery razy dziennie.

Dużo wody, mało soli!

Z obrzękami pomoże ci też walczyć… woda. Codziennie wypijaj co najmniej dwa litry niegazowanej wody mineralnej, bo bardzo usprawnia to krążenie i przyspiesza pozbywanie się nadmiaru wody z organizmu.

Radykalnie ogranicz też spożycie soli oraz zawierających ją potraw i produktów (m.in. koncentratów spożywczych w proszku, płynie i kostce oraz dań z fast foodów). Sól jest wrogiem osób, które mają ciężkie nogi, ponieważ zatrzymuje wodę w organizmie, co podnosi ciśnienie krwi i dodatkowo niepotrzebne rozciąga żyły.

Nie objadaj się również słodyczami i wszelkimi tłustymi daniami. Cukier i tłuszcze zwierzęce również wpływają destrukcyjnie na stan twych naczyń, zwiększając ryzyko pojawienia się żylaków.

Nie przesadzaj także z alkoholem, zwłaszcza z wysokoprocentowymi trunkami! Alkohol podnosi ciśnienie krwi, która napiera wtedy mocniej na ścianki naczyń, a to je osłabia. Możesz za to pozwolić sobie na kieliszek czerwonego wina do obiadu (tak jak winogrona, zawiera bioflawonoidy).

Aromaterapia i masaż

Masaż nógW tzw. ciężkie nogi warto też wcierać olejki eteryczne, pod warunkiem jednak, że zostanie to połączone z intensywnym masażem. Uczyni to cały zabieg podwójnie skutecznym: masaż pobudzi przepływ krwi w nogach i usprawni odpływ limfy, a olejki podziałają odprężająco na skórę.

Ulgę ciężkim nogom przyniosą olejki z bergamotki i lawendy, drzewa sandałowego oraz paczuli i geranium. Kupisz je w sklepach typu natura, niektórych drogeriach i salonach masażu. Możesz też sięgnąć po gotowe preparaty zawierające olejki eteryczne rozprawiające się z uczuciem ciężkich nóg.

Spodobał ci się pomysł sięgnięcia po aromaterapię? Pamiętaj jednak, że zanim wetrzesz w skórę olejek, powinnaś go rozcieńczyć! Skondensowany mógłby mocno podrażnić skórę i spowodować wystąpienie trwałych przebarwień!

Wybrany olejek eteryczny rozprowadź w specjalnym oleju bazowym (kupisz go tam, gdzie olejki). Gdy nie masz go pod ręką, użyj jako bazy oliwy z oliwek, oleju z pestek z winogron lub bezzapachowej oliwki dla niemowląt. I jeszcze jedno: nie eksperymentuj z olejkami, gdy masz skłonność do uczuleń albo jesteś w ciąży. Substancje lotne w nich zawarte mogą wywołać napad alergii albo zaszkodzić nienarodzonemu dziecku!

Kosmetyki

Możesz również kupić specjalne kosmetyki do smarowania tzw. ciężkich zmęczonych nóg. Zmniejszają one napięcie skóry, pobudzają w nich mikrokrążenie i dają efekt schłodzenia, dzięki czemu przynoszą szybką ulgę.

Zaplanuj swój dzień

Bierz się za swoje nogi już od rana! Pobudzaj w nich krążenie przy każdej okazji, a wieczorem nie będą przypominały dwóch ciężkich kłód drewna.

  1. Poranny rowerek – Po przebudzeniu zrób tzw. rowerek: leżąc wygodnie na plecach podnieś obie nogi w górę i pedałuj nimi w powietrzu. Zrób co najmniej po 10 okrążeń na każdą nogę. Nie unoś przy tym pośladków!
  2. Naprzemienny tusz – Zimna Woda zwęża naczynia krwionośne i limfatyczne, a ciepła woda je rozszerza, co razem składa się na prysznicową „gimnastykę”. Najpierw przez 10-15 sekund polewaj łydki ciepłą wodą, a następnie przez taki sam czas oblewaj je zimną (w ostateczności chłodną) wodą. Powtórz to trzy razy.
  3. Miniwinda – Wykorzystaj czas, gdy stoisz na przystanku i jedziesz autobusem lub tramwajem. Stojąc w lekkim rozkroku, unoś się rytmicznie na palcach stóp i opadaj na pięty. Powtórz co najmniej 20 razy. Rób to zresztą przy każdej nadarzającej się okazji, także w domu przy myciu zębów, prasowaniu, zmywaniu naczyń.
  4. Szycie za biurkiem – Siedząc, podnieś energicznie w górę palce stóp, wciskając jednocześnie pięty w podłoga a następnie unieś w górę pięt nie odrywając palców od podłogi. Powtórz to co najmniej 10 razy. Również to ćwiczenie wykonuj w każdych sprzyjających okolicznościach np. na wykładach lub zebrani gdy siedzisz w autobusie.
  5. Rower, bieżnia, stepper – Nie masz czasu, by chodzić w ciągu dnia piechotą? Kup rower stacjonarny, minibieżnię lub stepper i korzystaj z nich wieczorem w domu, 20-30 minut dziennie. Możesz w tym czasie słuchać muzyki lub kaset z nauką obcego języka.
Oceń ten artykuł

Tagi: , , , , , , ,

Kategoria: Choroby, dolegliwości i leczenie

Poprzedni artykuł:
Następny artykuł:

Napisz komentarz



*