Skarby antykwariatu: „Spotkanie nad morzem”

spotkanie

Skarby antykwariatu: „Spotkanie nad morzem”

Książka Jadwigi Korczakowskiej wpisana jest od lat w poczet lektur szkolnych dla najmłodszych. Ciekawa fabuła oraz uniwersalne przesłania dotyczące ważnych sfer życia ludzkiego pozwalają na to, by po wielu latach także i dorośli odczuwali przyjemność z obcowania z tak wartościową literaturą.

Książka „Spotkanie nad morzem” opowiada historię dziewczynki o imieniu Danusia. Jako jedynaczka jest niezwykle rozpieszczona i pobłażliwie traktowana przez kochających rodziców oraz babcię. Na co dzień mieszka w Toruniu i z racji tego, że cierpi na alergię, w okresie wakacji staje przed możliwością wyjazdu nad morze w celu podreperowania swojego wątłego zdrowia. Pesymistycznie nastawiona do świata i ludzi, wiecznie na coś obrażona i naburmuszona Danusia nawet przez chwilę nie myśli o tym, że wyprawa nad morze będzie dla niej początkiem wielu nowych przygód oraz przyjaźni. Ciągle ubolewa nad tym, że nie potrafi zaimponować koledze z osiedla, starszemu, bardziej doświadczonemu i bardziej pewnemu siebie.

Perypetie w „Pisance”

Danusia spędza wakacje nad morzem w domu przyjaciółki jej mamy z lat szkolnych. Dom ze względu na niezwykle kolorową elewację oraz wystrój nosi nazwę „Pisanka”. Pomimo tego, że przyszywana „ciocia” robi wszystko, aby Danka nie czuła się samotnie, nawet zwraca się do dziewczynki per „córeczko”- Danka z początku zachowuje dystans i rezerwę. Odkrycie smutnej tajemnicy pani doktor, która za barwnym usposobieniem i nadludzką życzliwością skrywa rodzinną tajemnicę, z którą przez lata nie potrafi się pogodzić, sprawia, że Danka przekonuje się do nowego otoczenia i aklimatyzuje się w nowym miejscu niemalże błyskawicznie. Szczególnie zabawne wydają się jej przekomarzanki z Franciszką – domową gosposią mówiącą prawie zawsze w języku Kaszubskim.

Smok i Elza

Nie potrafiąca opanować niechęci w stosunku do zwierząt Danka z czasem obdarowuje uczuciem Smoka – małego psa pani doktor. Lekarka ma na co dzień mnóstwo pracy i nie zawsze jest w stanie przebywać z Danką tyle czasu, ile obie by sobie tego życzyły. Dziewczynka w zgodzie z przykazaniami lekarskimi udaje się na długie spacery brzegiem morza. Poznaje niewidomą dziewczynkę – Elżunię, zwaną na co dzień Elzą. Dziewczynki szybko przypadają sobie do gustu i stają się nierozłączne. Elza uczy Dankę grać na swoich ulubionych organkach, a Danka opisuje nowo poznanej koleżance piękno otaczającego je świata. Razem przeżywają mnóstwo ciekawych, nie zawsze bezpiecznych przygód, co tylko umacnia więź między nimi.

Optymistyczny wydźwięk

Książka pozostawia w czytelniku pewien niedosyt, mimo że kończy się bardzo optymistycznie. Elza – sierotka wychowywana przez starsze małżeństwo mieszkające w nadmorskiej zagrodzie – staje przed możliwością zmiany swojego życia, a być może odzyskania zdrowia. Czy podejmie właściwą decyzję i zaryzykuje?

Książka ma bogate zaplecze moralizatorskie. W dobie lansowania wśród nastolatków mody na szorstkie znajomości oparte na internetowych schadzkach przechowuje prawdziwe wartości, do których dąży każdy człowiek – przyjaźń, zrozumienie, akceptacja dla inności, pomoc niepełnosprawnym.

Mimo, że znam tę książkę prawie 20 lat – za każdym razem, gdy do niej powracam – wywołuje ona we mnie jednakowe wzruszenie.