Tajemnice zwierzęcej płci

Tajemnice zwierzęcej płci

Tajemnice zwierzęcej płci

Poważne dylematy dla ewolucjonistów stanowią obyczaje zwierząt związane z ich życiem płciowym – często zdarza się bowiem, że dwa osobniki oddające się zalotom to wcale nie samiec i samica, ale albo dwa osobniki tej samej płci, albo…  równocześnie są i samicą, i samcem…

Te ostatnie nie są niczym niezwykłym na rafie koralowej. Rejon Karaibów licznie zasiedlają na przykład hamlety, ryby należące do rodziny strzępieli. W pierwszej fazie ich rozmnażanie przebiega zgodnie z oczekiwaniami – jeden osobnik składa jaja, drugi polewa je nasieniem. Po pewnym czasie jednak partnerzy zamieniają się rolami – pierwszy zapładnia jaja złożone przez drugiego. I tak na przemian. Zjawisko to, zwane obojnaczym zapłodnieniem krzyżowym, najprawdopodobniej jest adaptacją do życia w dużym rozproszeniu. Występuje u ślimaków, ale odkrycie hermafrodytyzmu u kręgowców naprawdę zaskoczyło naukowców. Wiadomo już także, że obojnakami są niejednokrotnie ryby głębinowe. Jest ich bardzo niewiele jak na ogrom oceanu, kiedy więc już spotkają się dwa osobniki, nie może dojść do sytuacji, że płeć będzie miała znaczenie. Dzięki obojnactwu mogą do razu skorzystać z rzadkiej okazji i przystąpić do rozrodu. Jednak dlaczego akurat hamlety, które żyją w dużych zagęszczeniach, są obojnakami – na razie nie wiadomo.

A może zmiana płci?

Innym, dość powszechnym zachowaniem ryb, jest zmiana płci. Wargatki czyściciele, które nazwę zawdzięczają zwyczajowi usuwania pasożytów ze skóry dużych ryb, żyją w grupach składających się z kilku bądź kilkunastu samic oraz tylko jednego samca. Gdy go zabraknie, jedna z samic zmienia płeć i przejmuje jego rolę. W ciągu kilku godzin od przeobrażenia przyswaja samcze zachowanie i rytuał zalotów. Po 10 dniach jest już gotowa (a raczej gotowy) do produkcji plemników. Transformację przechodzi zawsze największa samica.

Zmiana płci wyewoluowała prawdopodobnie jako przystosowanie do życia w warunkach, w których poszukiwanie partnera jest trudne i niebezpieczne. Jednoczesne lub naprzemienne produkowanie komórek jajowych i plemników u ryb wymaga znacznie mniejszej „przebudowy” organizmu niż np. u ssaków, u których zapłodnienie jest wewnętrzne. Ponadto ich samice ponoszą duże koszty związane z ciążą i opieką nad młodymi w czasie ciąży i laktacji. Nie oznacza to jednak, że ssaki nie potrafią zaskoczyć swoją płciowością.

„Międzypłciowość” u zwierząt

U wielu gatunków z tej gromady odkryto narządy płciowe zarówno męskie, jak i żeńskie lub częściowo męskie, a częściowo żeńskie. U pięciu gatunków kangurów stwierdzono, że część osobników obdarzona jest jednocześnie torbą i penisem, gruczołami mlekowymi i jądrami. Jeśli zaś chodzi o pewien gatunek świni z wyspy Yanuatu, osobniki obupłciowe stanowią aż 20% populacji. W kulturze ludu Sakao świnie te darzone są szczególnym szacunkiem. Opisano aż siedem odmian płciowych świń; osobniki o narządach zewnętrznych najbardziej przypominających samicę, pięć form pośrednich i osobniki najbardziej przypominające samca.

niedźwiedźZjawisko „międzypłciowości” dotyczy także dobrze znanych nam zwierząt, takich jak na przykład niedźwiedzie. W niektórych populacjach u ponad 10% samic kanał rodny kończy się wydłużoną łechtaczką bardziej przypominającą organ męski. O samicach tych w niektórych kulturach krążą nawet legendy. Dokładnie to samo zjawisko, ale tym razem dotyczące 100% samic, występuje u hieny cętkowanej. Łechtaczka samicy hieny jest bardzo duża. Zrośnięte wargi sromowe, wypełnione tkanką tłuszczową tworzą coś na kształt moszny.
Homoseksualizm u zwierzątZresztą penis u samicy występuje u wszystkich gatunków galago – małp Nowego Świata. U małpy wełnistej samica ma nawet penis dłuższy niż samiec. U ssaków, zwłaszcza u naczelnych, nie jest niczym niezwykłym eksponowanie swoich zewnętrznych organów płciowych. W przypadku pawianów i mandryli narządy te są szczególnie efektowne ze względu na intensywny kolor.

Gdy u pewnych gatunków samica obdarzona męskim organem kopuluje mimo wszystko z samcem, u innych stuprocentowa samica kopuluje z inną samicą. Zbliżenia między samicami ostrygojada zwyczajnego, wodnego ptaka spotykanego na wybrzeżach mórz i jezior, są elementem zachowań społecznych. Większość osobników ostrygojada jest monogamiczna, ale niewielka część populacji zamiast w pary łączy się w trójkąty złożone z dwóch samic i samca. Relacje między samicami mogą być dwojakiego rodzaju. W pierwszym przypadku każda samica ma swoje gniazdo i w stosunku do rywalki jest bardzo agresywna. W drugim przypadku samice składają jaja do jednego gniazda. Gdyby były wobec siebie agresywne, prawdopodobnie żadne jajo by się nie wykluło. Te samice nie okazują sobie wrogości, wprost przeciwnie, niemal równie często jak z samcem kopulują ze sobą.

Owczy pęd

zwierzęta

Kopulacje między samcami owcy gruborogiej są z pewnością elementem zachowań społecznych, choć nie do końca jasne jest, jaką pełnią funkcję. Gatunek ten żyje dziko w Górach Skalistych. Osobniki obu płci żyją w stadzie, ale samce i samice tworzą osobne grupy. Poza okresem rui zaloty i kopulacje mają miejsce tylko w grupie „normalnych” samców.

Samce, które przyjmują rolę samicy, godzą się na kopulację, a ponadto aktywnie w niej uczestniczą. Mała grupa samców trzyma się z żeńską częścią stada i podczas oddawania moczu przyjmują taką pozycję, jak samice, choć z wyglądu niczym nie różnią się od pozostałych samców. Te osobniki nigdy nie kopulują z przedstawicielami tej samej płci. Udomowione owce kanadyjskie przejawiają te same zachowania, co ich dziko żyjący kuzyni. Co więcej, raz na jakiś czas wśród samców-rozpłodowców zdarzają się osobniki, które nie chcą zapładniać samic.

Jak widać, ile gatunków, tyle sposobów na rozmnażanie płciowe. Ciekawe, że tę różnorodność seksualności zwierząt dostrzeżono dopiero niedawno – wraz ze zmianą spojrzenia na naszą własną, ludzką seksualność.