Zabieg odsysania tłuszczu – czy warto?

Zabieg odsysania tłuszczu - czy warto?

Zabieg odsysania tłuszczu – czy warto?

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią przychodzą myśli o konieczności zadbania o figurę, którą niejednokrotnie jesienią i zimą nieco zaniedbujemy. W końcu przez chłodniejsze pory roku możemy chować się pod grubszymi ubraniami, ukrywającymi fałdki to tu, to tam… Na wiosnę, a tym bardziej latem, z reguły sięgamy po ubrania nieco więcej odkrywające i często bezlitośnie informujące o niedostatkach naszej figury.

Oczywiście nie ma co popadać w obłęd – piękna figura to nie wszystko, jednak zadbane i ładne ciało naprawdę poprawia samopoczucie i dodaje pewności siebie. Można je kształtować poprzez dietę oraz ćwiczenia – i taka metoda jest chyba najbardziej zdrowa i polecana, jednak coraz więcej osób poważnie rozważa zabieg odsysania tłuszczu, oferowany przez współczesną medycynę estetyczną. Czy warto się na niego zdecydować? Ile kosztuje? Czy jest bezpieczny? Na te i kilka innych pytań udzielimy odpowiedzi poniżej.

Liposukcja i lipektomia

Tłuszcz odsysa się z różnych części ciała – na przykład z brzucha, bioder, ramion, karku, policzków, piersi, kostek czy łydek, a zabieg nosi nazwę liposukcji. Jego głównym celem jest zredukowanie ilości komórek tłuszczowych, jednak kiedy jest ich zbyt wiele, a otyłość bardzo duża, często niezbędna staje się także lipektomia, czyli zabieg, który polega na usunięciu nadmiernej ilości rozciągniętej skóry oraz reszty tkanki tłuszczowej.

Po co odsysa się tłuszcz?

Zabieg odsysania tłuszczu jest kuszący – realizacja wizji jędrnego, pięknego ciała, które można osiągnąć bez katowania się dietą czy ćwiczeniami, warta jest każdych pieniędzy. Poza tym odsysanie tłuszczu usuwa komórki tłuszczowe na stałe, czyli robi więcej, niż gimnastyka oraz dieta, które tylko sprawiają, że te się obkurczają. Niestety jednak, z fałdkami nie żegnamy się na zawsze – jeżeli nie będziemy przestrzegać diety, uprawiać gimnastyki itp., jeżeli będziemy folgować niezdrowym nawykom żywieniowym, te komórki tłuszczowe, które pozostaną, mogą się rozwinąć nadmiernie, zająć miejsce usuniętych komórek… i sprawić, że ciało będzie wyglądało o wiele gorzej niż przed zabiegiem. Tłuszczu bowiem nie będzie w miejscach, z których został usunięty, natomiast w pozostałych będzie go za dużo.

Kto nie powinien poddawać się zabiegowi odsysania tłuszczu?

Zabiegowi odsysania tłuszczu nie może się poddać każdy. Kandydat musi mieć dobre zdrowie, a przeciwwskazaniami są choroby przewlekłe, cukrzyca, zaburzenia krzepnięcia krwi, choroby skóry, nałogowe palenie czy choroby psychiczne. Wszystko to dlatego, iż ryzyko ewentualnych komplikacji jest znaczne – skórę nacina się jedynie w niewielkim stopniu, co w znaczny sposób utrudnia dokładne obserwowanie miejsca, które jest w danym momencie operowanie. W sytuacji, gdy w czasie zabiegu zostanie usunięte zbyt dużo tkanki tłuszczowej, a razem z nią i krwi, wzrasta prawdopodobieństwo wstrząsu, albo tzw. zatoru tłuszczowego, który wiąże się z uszkodzeniem naczyń krwionośnych i dostaniem się komórek tłuszczowych do krwiobiegu. Grudki tłuszczu, zbijające się, tworzą niebezpieczny zator, który może doprowadzić do nagłego zatrzymania krążenia.

Jak się przeprowadza liposukcję?

Chirurdzy twierdzą, że liposukcja technicznie nie jest skomplikowanym zabiegiem, ale wymaga nie lada zręczności i wiedzy medycznej. Przed operacją chirurg rysuje na ciele mapę miejsc, z których będzie odsysany tłuszcz. Operacja trwa od pół do dwóch godzin i może być wykonana w znieczuleniu miejscowym lub pełnej narkozie. Niekiedy rozbija się tkankę tłuszczową ultradźwiękami, aby ją rozmiękczyć. Przeciwnicy tej metody ostrzegają, że ultradźwięki mogą trwale uszkodzić skórę. Zabieg zaczyna się od tego, że chirurg robi na skórze niewielkie nacięcie w mało widocznym miejscu (np. w fałdzie skóry pod pośladkiem), w pobliżu warstwy tłuszczu. Przez otwór wprowadza kilkakrotnie, pod coraz to innym kątem, promieniście, specjalną, tępo zakończoną igłę-rurkę. Jest ona podłączona do urządzenia odsysającego, działającego podobnie jak odkurzacz. Te same czynności chirurg powtarza w każdym miejscu ciała, które wcześniej zaznaczył. Potem na przeciętej skórze zakłada szwy lub klamerki (zdejmuje się je po tygodniu) oraz specjalne opatrunki uciskowe, które mają zapobiec krwawieniu i siniakom.

Co po liposukcji?

Po operacji pozostajemy w szpitalu jedną lub dwie doby, aby lekarze ocenili, jak organizm radzi sobie z nową sytuacją. Dostajemy środki znieczulające. Po odessaniu tłuszczu kanka łączna przypomina gąbkę lub justy plaster miodu. Płyn tkankowy krew z uszkodzonych niewielkich naczyń wypełniają wolne miejsca, powodując obrzęk i zasinienie. W miarę gojenia się opuchlizna siniaki znikają. Tkanka łączna pozbawiona tłuszczu spłaszcza się, natomiast skóra – jeżeli jest dość elastyczna – dopasowuje się do nowych kształtów. Ale na nową sylwetkę trzeba jeszcze poczekać. Przed nami dość ciernista droga. Najbardziej dotkliwe bóle pojawiają się dopiero po mniej więcej 10-12 dniach. Są tym dotkliwsze, im rozleglejsza była operacja. Człowiek czuje się jakby obity kijami i trwa to nawet kilka tygodni. Nie zawsze pomagają specjalne gorsety i pasy podtrzymujące ciało.

Niektóre osoby po odsysaniu tłuszczu nie mogą normalnie pracować i muszą iść na zwolnienie lekarskie. Należy się też przygotować na niewygodę: cały miesiąc po operacji, dzień i noc, chodzi się w specjalnym kombinezonie przylegającym do ciała jak druga skóra. Jest uszyty z syntetycznych mikrowłókien przepuszczających powietrze. Dopiero po jego zdjęciu wiadomo, czy zabiegł się w pełni powiódł i czy nie będzie konieczna jego korekta. Gdy dolegliwości miną, może się okazać, że równomierne ściągnięcie tłuszczu się nie udało i po zniknięciu opuchlizny na ciele są liczne zgrubienia. Im więcej usunięto tłuszczu, tym większe prawdopodobieństwo powstania nierówności. W takich sytuacjach konieczne jest powtórzenie zabiegu, aby usunąć nieodessane resztki. Jeżeli operacja się powiodła, możesz się tylko cieszyć. Ale musisz przyjąć do wiadomości, że jeśli chcesz utrzymać efekt zabiegu, twoje życie już na zawsze będzie podporządkowane nowym zasadom. Należy przestrzegać reżimu kalorycznego.

Niektóre osoby muszą się ograniczyć do 1000 kalorii dziennie. Ważne jest również regularne uprawianie niezbyt forsownej gimnastyki, najlepiej pływania, jazdy na rowerze lub rolkach. W pierwszym roku po operacji nie wolno się zbyt intensywnie opalać, także korzystać z solarium i sauny.

One Response

  1. Angela