Zamach na sprzymierzeńców Kościoła

Templariusze

Zamach na sprzymierzeńców Kościoła

13 października 1307 roku w średniowiecznej chrześcijańskiej Europie dokonano rzeczy praktycznie niemożliwej. Mianowicie dokonano zamachu na wierny papieżowi zakon i ograniczono wpływy głowy Watykanu.

Tegoż dnia rycerze króla francuskiego Filipa Pięknego zaatakowali zamki i domy zakonne templariuszy. Jakie zarzuty można było przedstawić religijnemu zakonowi chrześcijańskiemu? Oczywiście, niesłuszne. Oskarżono ich o herezję, praktyki homoseksualne i inne bluźniercze występki. Wszystkie te zarzuty były bezpodstawne i nieprawdziwe, jednak w ówczesnych czasach nikogo to nie dziwiło.

Koniec zakonu templariuszy

Cała sprawa nie odbywała się do końca bez prawnie (przynajmniej z pozoru). Wytaczano procesy, prowadzono dochodzenia. Miały one jednak formę tortur i męczenia zakonników. W rzeczywistości chciano po prostu zagrabić jak najwięcej dóbr i majątku zakonu. Akta tego procesu odkryto niedawno w archiwach Watykanu.

Braci zakonu templariuszy maltretowano, torturowano, dręczono i w końcu zabijano. Chodziło o to, by zmusić ich do przyznania się i poparcia bezpodstawnych oskarżeń – albowiem wyroki zapadły już dawno…

Atak Filipa Pięknego można by określić mianem największego sukcesu propagandowego w historii świata. Był to atak na życie, pobożność, wierność, honor, mienie zakonu templariuszy.

Zakon Templariuszy oficjalnie traktowany był jako zakon heretyków, bluźnierców i zdrajców, dlatego też ówczesny papież Klemens V zmuszony był rozwiązać go. Dokonał tego 22 marca 1312 roku. Tą decyzją pozbył się jednego z największych swoich sprzymierzeńców i pozycji na świecie.

Dotychczas największą bronią templariuszy nie był wcale miecz czy tarcza, ale ich ogromne pieniądze i wpływy w całej Europie. Dlatego też rycerzy tracono jednego po drugim, a ich niebotyczny majątek wędrował do króla francuskiego.

Filip Piękny dokonał niemożliwego – znacznie obniżył i osłabił pozycję papieża, na czym zresztą sam bardzo dużo zyskał. Z upadkiem imperium Klemens V utracił wielką armię rycerską i ogromny majątek.

Zakon templariuszy został założony, by strzec pielgrzymów, którzy szli do Ziemi Świętej. Jednak bardzo szybko stał się potęgą. Papież zwolnił templariuszy z wszelkich opłat, pozwolił im na pożyczanie pieniędzy na procent (co było zabronione w chrześcijaństwie) i na regulowanie podatków w ich państwie. Byli więc oni ponad prawem, zależni tylko od papieża.

Gdy wrócili z wypraw krzyżowych, osiedlili się w Europie na stałe. Posiedli wiele zamków, domów i innych dóbr. Pomagała im w tym nietykalność (zależność jedynie od papieża).

Jednak Filip Piękny (który od zawsze toczył walkę z papieżem) znalazł sposób, aby ich wyeliminować i umniejszyć rolę Kościoła we Francji. Udało mu się to, a Kościół na odbudowanie swojej pozycji czekał wiele wieków.