Jak pielęgnować miłość?

związek

Jak pielęgnować miłość?

Poznali się, pokochali i żyli długo i szczęśliwie… Niestety taki scenariusz zdarza się tylko w bajkach. W życiu bywa nieco trudniej, po okresie zakochania, gdy z hukiem spadają różowe okulary, pojawia się często pytanie: co dalej? jak zaakceptować wady partnera, jak uporać się z kryzysami, poradzić z wątpliwościami tak, aby miłość przetrwała? tak naprawdę jest to ciężkie zadanie i na całe życie…

 

Miłość, przez swoją różnorodność określeń i znaczeń jest bardzo trudna do zdefiniowania. Bywa inspiracją dla artystów, twórców i religii, ale czym tak naprawdę jest, bardziej czujemy niż wiemy. Opisywana jest przez wielorakie emocje i różnorodność uczuć, i jako uczucie jest powszechnie rozumiana. Gdyby miłość była emocją, przysięga małżeńska kończąca się słowami: „… i nie opuszczę cię aż do śmierci”, byłaby deklaracją bez pokrycia. Emocje przemijają, ale miłość pozostaje. Wierzy w to, każda kochająca się para, która decyduje się zawrzeć związek małżeński. Czym więc jest miłość? Relacją interpersonalną, formą odniesienia się do siebie dwóch kochających się osób. Ma silny związek z uczuciami i stanami emocjonalnymi, które miłością nie są, ale służą do jej podsycania i kontynuacji. Taka relacja jest organizmem, który obumiera, gdy nie dostarcza mu się odpowiedniej karmy i jak każdy organizm musi się rozwijać.

związek małżeńskiNa dobre i na złe

Stając na ślubnym kobiercu, kierowani stanem zakochania wierzycie, że wasz związek jest wyjątkowy i przetrwa wszystko. Ale kiedy zakochanie mija, pojawiają się pierwsze wątpliwości: Czy na pewno z tą osobą chcę się zestarzeć? Można oczywiście zrezygnować i szukać kolejnego partnera. Jednak budowanie miłosnej relacji, to zadanie na całe życie. Nieraz wasz związek przeżyje kryzys i gorsze dni, pojawią się wątpliwości i rozczarowania. Pozostając ze sobą „na dobre i na złe” dokonujecie śmiałego i odpowiedzialnego wyboru. Nikt nie zna recepty na udany związek. Kierowanie waszą miłością wymaga jednak znajomości kilku zasad. Oto one:

Miłość to pielęgnowanie wszystkich sfer życia

Jeżeli jesteście zakochani młodą miłością, musicie dbać o rozwój relacji we wszystkich sferach życia. Przede wszystkim o rozwój duchowy, próbę zrozumienia siebie, bo bez zgłębienia tej tajemnicy, nie będziecie w stanie zrozumieć otaczającej rzeczywistości, a z pewnością nie rozszyfrujecie potrzeb i oczekiwań ukochanej osoby. Miłość zdominowana przez rozwój jedynie waszej psychicznej, czy estetycznej wrażliwości, może być źródłem poszukiwań tylko dobrego samopoczucia.

randkaRezygnacja z części siebie dla miłości

Kochać to wznieść się ponad ciało i psychikę, by postawić pytanie: „Jak mocno mogę zaangażować się w relacje?”. Miłości trzeba się poświęcić, włożyć w nią dużo pracy i umieć się nią opiekować. Ten, kto kocha gotów jest do wyrzeczeń. Także do akceptacji drugiej osoby, wraz z jej zaletami i wadami. Miłość to „doskonałe zaangażowanie na rzecz niedoskonałej osoby”. To akt woli człowieka, a nie kwestia emocji. Umiejętność do bezwarunkowego oddania części siebie drugiej osobie prowadzi często do postępowania biegunowo innego, niż wskazują uczucia. Czasami jedno z was chciałoby zareagować wybuchem złości, ale to właśnie miłość przywołuje was do okazania zrozumienia i troski, a nierzadko do podzielenia bólu z ukochaną osobą. Kierowana emocjami masz ochotę uciekać „gdzie pieprz rośnie”, ale miłość sprawia, że zostajesz, trwasz u boku partnera i ofiarowujesz mu poczucie bezpieczeństwa i stabilności.

Miłość to relacja potrzebująca rozwoju

Nie jest chwilową przyjemnością, więc żeby przetrwała, trzeba ją stale uaktualniać. Wspólnie musicie ustalić czym ją wzbogacać, jakie zmiany wprowadzić. Czy dodać odrobinę romantyzmu, być bardziej szczerym w planowaniu wspólnej przyszłości, czy może podzielić się wzajemnymi nadziejami oraz obawami? Co waszej relacji może pomóc, a co jej szkodzi?

Zazdrość zabija miłość

Jej źródłem jest niezdolność do obdarzania drugiej osoby zaufaniem. Człowiek zazdrosny skłonny jest wierzyć w iluzje i urojenia, tracąc poczucie rzeczywistości. Zazdrość to forma uzależnienia się od destrukcyjnych emocji: lęku przed opuszczeniem i uczucia nieufności. Bezpodstawne oskarżenia krzywdzą. W konsekwencji zazdrość prowadzi do zniewolenia. W kłębowisku własnych urojeń tracicie zdolność do oddzielania prawdy od fałszu, oraz możliwość racjonalnego myślenia.

Prawda i szczerość

Warto pozbyć się wyidealizowanych wyobrażeń o partnerze i związku. To właśnie ten moment, kiedy spadają różowe okulary i pojawiają się pierwsze wątpliwości. Waszą miłością kierować musi realne i rzeczywiste postrzeganie świata, dalekie od wzorców rodem z powieści miłosnych czy sentymentalnych seriali.

miłośćZaangażowanie

To zdolność do poświęcenia i umiejętność zawierania kompromisów. Dokonując przeglądu waszej relacji, odkryjesz w niej mnóstwo wybaczania, zadośćuczynienia i wyrzeczeń, bez oczekiwania na rewanż. Dostrzeżesz także ból i gniew, spowodowany niezałatwionymi przez was problemami. Ich powód może być różny. Może są wynikiem nadmiernej kontroli, albo uwikłaniem się w niezależne od was sprawy. Mogą też być wynikiem uzależnienia jednego z was. W takiej sytuacji warto umieć poprosić o pomoc kogoś z zewnątrz, np. psychoterapeutę.

Język serca

Musicie zdobyć się na odwagę i zdjąć okrywającą was skorupę, aby nauczyć się wyrażać miłość, ale też ból i cierpienie. Tego języka nie trzeba specjalnie się uczyć, trzeba go poczuć. Nie ma nic wspólnego ze szczebiotaniem i robieniem dziecinnych „dzióbków”, ani bukietami przesadnych komplementów. Ludzie mówiący językiem serca respektują zdanie rozmówcy, umieją uszanować jego stanowisko i poglądy, oraz jasno przekazać, nie tylko to co wiedzą i umieją, ale także to, co czują. Wtedy znika lęk przed odrzuceniem, a miłość jest szczera otwarta. Czujecie się w niej wolni i nie boicie się odkrywania wzajemnych wad i ułomności. Im więcej kłamstw i sekretów, tym wasza relacja miłosna staje się dysfunkcjonalna i obumiera. Prawda buduje zaufanie, a zaufanie to spoiwo dla każdej relacji.

Akceptacja różnic

Ktoś powiedział „że łatwiej jest zostać osobą kochaną niż nią być”. W początkowej fazie miłości szukacie tego, co wspólne. Chcecie być ciągle razem i stajecie się jednym organizmem. Mówicie jednym, zauroczonym miłością językiem, a wasze rozstanie, choćby na chwilę, okupione jest bólem i cierpieniem. Ale każdy z was zostaje jednak sobą i różnice już niedługo dadzą o sobie znać. Przestroga? To tylko próba przygotowania was na szok związany z odkryciem różnic. W skrajnym przypadku może nawet przyjść wam ochota na porzucenie miłości. Żeby wybrnąć z tej pułapki, musicie zaakceptować fakt, że relacja istnieje właśnie dzięki różnicom. Każde z nas, podświadomie szuka w ukochanym osoby, którą samo chciałoby być. Przecież od miłości oczekujemy bezpieczeństwa, oparcia, dodania otuchy i siły, czyli czegoś, czego sami nie jesteśmy w stanie sobie zapewnić. Dopiero takie dwie, wzajemnie się uzupełniające części tworzą całość. Różnice są po to, by miłość właśnie dzięki tarciom i zwadom mogła się rozwijać. Wasza relacja oparta na języku serca będzie niwelowała progi, o które można się potykać w trakcie przejścia od miłości kierującej się zauroczeniem do trwałej, dojrzałej miłości opartej na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa.

Prawdziwa miłość nie boi si prób

Powinna opierać się na odpowiedzialności, a nie na nastrojach. Nieraz będzie wystawiona na próbę przetrwania. W każdej relacji prawdopodobne są kryzysy. Zauroczeni miłością, podatni jesteście na poszukiwanie łatwego szczęścia, które w rzeczywistości nie istnieje.

pocałunekIntymność buduje miłość

Każda miłość ma też seksualny wymiar. Wypracujcie sobie więź seksualną, bez tajemnic i tematów tabu. Pamiętajcie, że łóżko jest miejscem aktu seksualnego, a nie scenografią do budowania seksualnych więzi. Taką więź buduje się wzajemnymi gestami miłości, wspólnymi spacerami, marzeniami, a nawet trzymaniem się za ręce. A także umiejętnością słuchania partnera i zaangażowaniem w sferę jego zainteresowań.

Miłość to bycie z ukochaną osobą, a nie jej posiadanie na własność

Jest dbaniem o dobro partnera, a nie zaspokajaniem jego zachcianek. Takie postępowanie nie tylko nie rozwija, ale ogranicza zdolność do miłości. Uzależnia od nas kochającą osobę. Obopólne uzależnienie często mylone jest z miłością.

Wolność jest fundamentem miłości

Relacja miłosna opiera się na odpowiedzialności i wolności dwojga ludzi, którzy są świadomi konsekwencji swych czynów, a także zdolni do podejmowania decyzji i dokonywania świadomych wyborów, bez żadnego przymusu zewnętrznego i wewnętrznego. Uzależnienie od substancji chemicznych, zachowań lub osób powoduje zastąpienie miłości pustką emocjonalną i ogromnym pragnieniem aprobaty. Wtedy miłość umiera. W miejsce wzajemnego zaufania i szczerości, pojawia się kłamstwo i manipulacja. Zdrowa dotychczas relacja stacza się po spirali rozczarowania i coraz bardziej pragnie miłości.

Zasady budowania miłosnej relacji są podobne, ale ich realizacja dotyczy indywidualnie każdej pary. Na tym polega trudność zbudowania udanego związku. Aborygeni wierzą, że każda relacja ma swój indywidualny mit i zadanie do wypełnienia. Być może właśnie tajemnica miłości ukryta jest w owym micie. Czy chcesz go odkrywać właśnie z tym partnerem, a on z tobą?